ďťż
site
Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV



kropka75 - 2008-12-13 19:24
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10070409) :nie:

Ale masz dobrze:D
;)

Dziś mam się średnio, zimno mi, migdał boli. Chyba jakaś cholera mnie bierze. :rolleyes: Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





malin30 - 2008-12-13 19:31
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10070471) ;)

Dziś mam się średnio, zimno mi, migdał boli. Chyba jakaś cholera mnie bierze. :rolleyes:
:przytul:

A ja znikam na film "Monachium" i do prasowania;)



kropka75 - 2008-12-13 19:46
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Ja też spadam, oblukam Titanica i mykam do wanny. :)

Kolorowych snów babeczki!



nagnik - 2008-12-13 19:54
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cześć dziewczynki:). Jestem tu nowa :) Planuje zajście w ciąże w połowie 2009r.Na razie jestem na etapie przygotowań,badań itp.Zrobiłam juz podstawowe badania i jak na razie wszystko jest ok.Przede mną w najbliższym czasie badania hormonalne :/ i z tym może być gorzej :/
Pozdrawiam:) Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





Gizmiatko - 2008-12-13 21:33
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10069915) Chyba mam pomysł, dlatego zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich przyszłych mamuś z naszego wątku o podawanie terminu porodu. Z góry dziękuję:jap: 27 lipiec 2007 według gina :] widze ze wziełas sie ostro za liste hhihihi

Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10070282) Hehe! Mam nadzieję, że Gizmiatko dobrze zaczarowała i niedługo listę znowu ktoś inny przejmie;) ba jak ja czaruje to nie ma bata ;]

kropka ! mnie by sie takie cudo przydało :]odkurzac fany

ps cos mi sie z forem dzieje za kazdym razem jakis bład wyskakuje



aliisanka - 2008-12-13 22:05
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Kropeczko! za***isty ten odkurzacz!
zamawiam Go pod choinkę :D
mam nadzieję że małż się wywiąże, zamówiłam też złoty pierścionek :D
no cudo jak nic ta roomba! :D
a ja nienawidzę odqrzać.....



anciaahk - 2008-12-14 08:58
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  1 załącznik(i/ów) Cytat:
Napisane przez nagnik (Wiadomość 10070812) Cześć dziewczynki:). Jestem tu nowa :) Planuje zajście w ciąże w połowie 2009r.Na razie jestem na etapie przygotowań,badań itp.Zrobiłam juz podstawowe badania i jak na razie wszystko jest ok.Przede mną w najbliższym czasie badania hormonalne :/ i z tym może być gorzej :/
Pozdrawiam:)
Witamy! :cmok:
Obyś gościła jak najkrócej.

Kropko silnie zazdraszczam odkurzacza, co prawda kociaków nie posiadam, ale mam starą wierną sunię, ma już prawie 15 lat i brudzi strasznie, sierścią i w ogóle.



Gizmiatko - 2008-12-14 09:14
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez anciaahk (Wiadomość 10074111) Witamy! :cmok:
Obyś gościła jak najkrócej.

Kropko silnie zazdraszczam odkurzacza, co prawda kociaków nie posiadam, ale mam starą wierną sunię, ma już prawie 15 lat i brudzi strasznie, sierścią i w ogóle.
sunia cudna :] wiem co to oznacza posiadanie psa :[ pełno siersci w domku moj jest taki kundelek mieszaniec jamnika z czyms ;-) hihi no i pełno sierci zostawia o czym wpsominałam :) ale to jego jedyna wada tak to jest kochany :) a ze ja lubie sorzatac to ..sie zgralismy on brudzi a ja sprztam :]

miłej niedzieli ... :cmok:

ja juz posprztalam teraz snaidanko a pozniej do nauki buźka :cmok:



Nika1980 - 2008-12-14 10:12
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez nagnik (Wiadomość 10070812) Cześć dziewczynki:). Jestem tu nowa :) Planuje zajście w ciąże w połowie 2009r.Na razie jestem na etapie przygotowań,badań itp.Zrobiłam juz podstawowe badania i jak na razie wszystko jest ok.Przede mną w najbliższym czasie badania hormonalne :/ i z tym może być gorzej :/
Pozdrawiam:)
Witamy, życzę powodzenia zatem na badaniach hormonalnych- a masz jakieś podstawy, żeby sądzić, że nie będzie tak dobrze? masz jakieś zaburzenia hormonów?
i fakt- obyś gościła jak najkrócej :cmok:

Cytat:
Napisane przez anciaahk (Wiadomość 10074111) Witamy! :cmok:
Obyś gościła jak najkrócej.

Kropko silnie zazdraszczam odkurzacza, co prawda kociaków nie posiadam, ale mam starą wierną sunię, ma już prawie 15 lat i brudzi strasznie, sierścią i w ogóle.
fajna sunia... też bym chciała pieska...może w nowym domku... eh.,...:rolleyes:

zmykam do Antwerpii :jupi:



kropka75 - 2008-12-14 10:47
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez nagnik (Wiadomość 10070812) Cześć dziewczynki:). Jestem tu nowa :) Planuje zajście w ciąże w połowie 2009r.Na razie jestem na etapie przygotowań,badań itp.Zrobiłam juz podstawowe badania i jak na razie wszystko jest ok.Przede mną w najbliższym czasie badania hormonalne :/ i z tym może być gorzej :/
Pozdrawiam:)
A czemu ma być gorzej??

Witamy! :)

Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10072069) kropka ! mnie by sie takie cudo przydało :]odkurzac fany Dzięki. :)

Cytat:
Napisane przez aliisanka (Wiadomość 10072403) Kropeczko! za***isty ten odkurzacz!
zamawiam Go pod choinkę :D
mam nadzieję że małż się wywiąże, zamówiłam też złoty pierścionek :D
no cudo jak nic ta roomba! :D
a ja nienawidzę odqrzać.....
Ja tego nigdy nie robię, od tego jest mój TŻ. :D Ale on ma zawsze czas i zwykle odkurza "jutro". :rolleyes:

Dla mnie to zawsze był gadżet, ale jak zobaczyłam ile zeżarł wczoraj futra to mnie szokło. :eek:

Zamówienia pod choinkę masz niezłe. :D

A propos choinki - ja już swój prezent mam w domu. :D Mój TŻ był tak bystry, że to czego chciałam zakupił mi na allegro poprzez kolegę, bo sądził że mam aukcję w obserwacji. Kolega jednak okazał się bystrzejszy, bo podejrzewał że ja zaskoczę, na co TŻ nie wpadł. No i zaskoczyłam po nicku. :hahaha:

Cytat:
Napisane przez anciaahk (Wiadomość 10074111) Witamy! :cmok:
Obyś gościła jak najkrócej.

Kropko silnie zazdraszczam odkurzacza, co prawda kociaków nie posiadam, ale mam starą wierną sunię, ma już prawie 15 lat i brudzi strasznie, sierścią i w ogóle.
Ano ze zwierzem to już tak jest, czy pies czy kot, wszędzie pełno futra. My to mówimy, że nawet jak otwieramy świeżo kupiony masmix to w środku już jest koci włos. :D



malin30 - 2008-12-14 13:23
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10072069) 27 lipiec 2007 według gina :] widze ze wziełas sie ostro za liste hhihihi Hehe! Podobno tak jest zawsze z nowymi "władzami";)

A te daty to też z ciekawości, a i inne dziewczyny zapewne też by chciały to wiedzieć.

Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10072069) ba jak ja czaruje to nie ma bata ;] :D

Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10072069) kropka ! mnie by sie takie cudo przydało :]odkurzac fany Właśnie - kropka, a jak zwierzaki na to "coś" reagują?;)

Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10072069) ps cos mi sie z forem dzieje za kazdym razem jakis bład wyskakuje Mi też wczoraj wyskakiwały błędy.



malin30 - 2008-12-14 13:48
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Po raz pierwszy wklejam listę:o

Przypominam dziewczynom, które na liście ostatnią @ miały w październiku, by odezwały się z wiadomością korygującą. Dziękuje:jap:

AKCJA MIKOŁAJOWA !!!
Mikołaju nasz kochany,
na fasolki dziś czekamy.
Więc gdy śnieżny pada puszek,
niech nam wpadnie też okruszek!
Uwaga! W związku z szybkim rozwojem naszego wątku, a co za tym idzie z dużą liczbą postów, proszę o pisanie do mnie na pirv wiadomości dotyczącej zmiany danych, rotacji na liście oraz chęci zapisania się na nasz wątek.
Pozdrawiam malin30

Niech zimowy dobry duszek zafasolkuje każdej brzuszek
Na liście mamy 31 staraczek:

KALWI23 - (Maqda, 25 lat, Cieszyn) staranka zawieszone

kees26 - (Karolina, 28 lat, Poznań) staranka zawieszone

PatkaM84 - (Patrycja, 24 lata, Szczecin) staranka zawieszone

Eleonorka947 - (Aneta, 26 lat, Warszawa) cykl 2, last @ 5.10

kitka888 - (Małgosia, 22 lata, Gdańsk) cykl 1, last @ 14.10

gusiec - (Agnieszka, 26 lat, Buenos Aires) cykl 15, last @ 19.10

amarylis29 - (Marta, 29 lat, Poznań) cykl 3, last @ 24.10

Novida - (Agnieszka, 30 lat, Dublin) cykl 2, last @ 25.10

Zuziunia - (Zuzia, 22 lata, Lubelskie) cykl 7, last @ 1.11

dana260 - (Marzena, 31 lat, Warszawa), cykl 1, last @ 8.11

Mischoko - (Izabela, 31 lat, UK) cykl 11, last@ 10.11

IwonkaAnna83 - (Iwona, 25 lat, Rzeszów) cykl 2, last @ 11.11

yolanda9 - (Jola, 27 lat, Pomorze) cykl 4, last @ 12.11

aliisanka - (Ala, 27 lat, Wrocław), cykl 4, last @ 14.11

precious_81
- (Justyna, lat 27) cykl 1, last. @ 17.11

"N@sty" - (Ania, 25 lat, Manchester) cykl 9, last @ 18.11

dominikaaK - (Dominika, 21 lat, Łódź) cykl 4, last @ 19.11

adaikaka - (Aneta, 22 lata, Kraków) cykl 2, last @ 20.11

Basiawlg - (Basia, 25 lat, Rzeszów) cykl 2, last @ 20.11

araczki - (Ula, 33 lata, Helsinki) cykl 6, last @ 29.11

Milibili - (Magda, 22 lata, Śląsk) cykl 1, last @ 1.12

dra - (Daria, 22 lata, Wlkp) cykl 7, last @ 2.12

sweetpinky - (Martyna, 24 lata, Radom) cykl 3, last @ 4.12

memka87 - (Magdalena, 21 lat, UK) cykl 1, last @ 4.12

DDosiek - (Dorota, 24 lata, Biała Podlaska) cykl 2, last @ 6.12

Sylwiaaa88 - (Sylwia, 20 lat, Włocławek) cykl 3, last @ 6.12

fleurdelacour - (Pola, 29 lat, UK) cykl 5, last @ 6.12

anciaahk
- (Ania, 28 lat, Mazury) cykl 2, last @ 8.12

Foka29 - (Ania, 29 lat, Warszawa) cykl 1, last @ 09.12

malin30- (Magda, 32 lata, Słupsk) cykl 1, last @ 10.12

Equita - (Maja, 29 lat, Austria) cykl 3, last @ 12.12

Więc teraz serca mam dwa (II kreseczki) Mamy 14 zafasolkowanych:

czekoladka21 –gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu

BASIA3333 – gratulujemy! dwie kreseczki po 4 cyklach

agagmm23 – gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu

Gizmiatko – gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 27 lipca 2009)

erysipelothrix – gratulujemy! dwie kreseczki po 4 cyklach

Ania0104 – gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach

*kaalinaa* – gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu

Ainka11111 – gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach

Cassandra 23 – gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach

aaassssiiiikkkk – gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu

maugoszatka – gratulujemy! dwie kreseczki po 6 cyklach

Karola_82 – gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach

gosiaczekdm – gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach

magdzia50 – gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu
Na liście występuje kolor biały:
PatkaM84- Aniołek[*]

Nika1980 - Aniołek[*]



Equita - 2008-12-14 15:14
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Prosze zmienic na liscie: Equita @ 12.12. Dziekuje.



malin30 - 2008-12-14 15:17
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Equita (Wiadomość 10078436) Prosze zmienic na liscie: Equita @ 12.12. Dziekuje. Już wprowadzam zmiany. Dziękuję również:D

PS. Tylko który to będzie cykl u Ciebie?



Equita - 2008-12-14 15:30
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10078468) Już wprowadzam zmiany. Dziękuję również:D

PS. Tylko który to będzie cykl u Ciebie?
Oj, jesli sie nie myle to 3. Bo troche to trwalo z @ po tabletkach. POzdrawiam.



dra - 2008-12-14 18:04
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam



kropka75 - 2008-12-14 18:15
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10077047) Właśnie - kropka, a jak zwierzaki na to "coś" reagują?;) Zaciekawieniem. Ale trzymają dystans. :)

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam
:glasiu: Trzymaj się Dra, będzie dobrze. Może TŻ ma zły czas, chłopy czasem wypowiadają słowa bez kontroli mózgu. :rolleyes:



malin30 - 2008-12-14 18:16
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam
Kochana, nie wiem, co Ci napisać... Faceci często tak mają - potrafią powiedzieć podczas kłótni coś za dużo, co rani jak nóż. Różne są tego przyczyny. Może on chce dziecka, ale nie kosztem nerwów (stąd ta kłótnia) i spędzania wielu godzin u gina? A może coś się dzieje w związku z jego pracą i akurat w tej chwili nie może myśleć o dziecku? Pogadajcie o tym na spokojnie. A ja :kciuki:, żeby wszystko wyjaśniło się po Twojej myśli. :przytul: :cmok:



sweetpinky - 2008-12-14 20:00
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Nika1980 (Wiadomość 10070448) Wotajcie Dziewczęta, wpadam na chwilę. Dziś obejrzeliśmy 5 domów z czego jeden nam obojgu bardzo się spodobał...ma nawet wanne co jest nielada wyjątkiem w Holandii...po prostu pragnę mieć ten dom. niestety musimy negocjować cenę i niestety są inni zainteresowani. jedyny minus domu to, że ogródeczek jest od pólnocnej strony więc dużo słońca w nim nie ma. ale jeśli ktoś się orientuje jak wyglądają holenderskie ogródki ( to bardzo małe państwo, więc każdy ma malutko przestrzeni) to wie, że ich ogórdki to raczej takie "wychodki" na świeże powietrze wielkości dużego balkonu. na prawdziwy ogród stać nielicznych.nas nie. eh:rolleyes:

Dra, dziękuję Ci za to, co napisałaś i za Twoją szczerość. podziwiam Twoją siłe. nie każdy ma jej na tyle żeby się wyrwać ze szponów alkoholu. a jeszcze trudniej ze szponów smutku i ropaczy. Tobie się udało :ehem: i uda się zajść w ciążę.
buziaki :cmok:

wow :eek::eek::eek:

ło matko.... co to jest torbiel pajęczówki....?

ło matko.....:rolleyes:

ło matko po raz trzeci....:rolleyes:

co do dyskusji o nospie to ja biorę na bóle menstruacyjne ( pomaga ) i na bóle jelit - również pomaga.

miłego wieczorku! jutro jedziemy do Antwerpii - pierwsze urodzinki siostrzeńca.

ha! i wiem co kupię małżonkowi na gwiazdkę ! Tom tom :ehem:
wesz próbowałam coś znaleźć w necie na ten temat i nie mogę znaleźć, jak spotkam się z moją lekarką to się zapytam bo cały czas o tym myślę co to jest :confused:

tak wogóle to Hej :cmok:
dziś byłam na zakupach z przyjaciółmi i z mężem w Warszawie, obkupiłam się :]
w dodatku dostałam od męża już prezent pod choinkę, piękny czerwony portfel Wittchen'a i cienie firmy Mac :jupi: ale jestem zadowolona :D

co Wam pisałam, że miałam egzamin w piątek, na którego nic się nie uczyłam a zaliczyłam :hahaha::cojest: nic tylko się nie uczyć a zaliczać :D



aliisanka - 2008-12-14 22:01
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Dra, kochana współczuję.
Słuchajcie ..ja uważam że nie każdego faceta powinnyśmy się trzymać kurczowo... przykład z dziś:
do mojej kolezanki dzwoni jej facet, ona za chwilę przerywa połączenie i tylko mówi "a zapomniałam zostawić w domu aparat cyfrowy" po czym widze u niej łzy w oczach..mija minuta, zaczyna płakać...
nie pierwszy raz ..facet wciąż za byle co na nią naskakuje..
ona wiem że dla niego zrobiłaby wszystko.. zapatrzona w niego jak w obrazek.. tylko za co ja się pytam, czym on Sobie zasługuje...
nie wiem, moze po prostu ja mam za dobrze i nie wiem że takie traktowanie jak opisałam to standard?
mój mąż zrobiłby dla mnie wszystko, odbiera mnie ZAWSZE z pracy, może 2 razy w ciągu 3 lat nie mógł bo miał coś tam pilnego..
zawsze jak może odwozi mnie do pracy, ma wolne weekendy więc wstaje ze mną robi śniadanie odwozi mnie do pracy..zawsze o mnie myśli i szykuje mi też śniadanie do pracy...
jak boli mnie głowa, brzuch ..cokolwiek..każe leżeć i jest na każde moje zawołanie..
jeździ ze mną do lekarzy i gdzie tylko chcę..kupuje mi wszystko w miarę możliwość choć wiem że to akurat najmniej ważne ..bo kasa się nie liczy..oddałby każdy majątek za moje zdrowie..
pewnie ma jakieś wady ale te wady to nic w porównaniu z tym co on dla mnie robi..a jesteśmy już ze sobą kilka dobrych lat.. nie wiem może trafił mi się jakiś wyjątek?
a może moja kolezanka tak po prostu źle trafiła?
jakie Wy macie doświadczenia ze Swoimi facetami?



Sweet_Jelly - 2008-12-14 22:06
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam
Również i ja nie wiem co Ci powiedzieć ale rozumiem Cię.
Mam nadzieję że jeszcze wszystko dobrze się Wam poukłada:ehem:

......................... .....
U mnie 1 cykl bez tabletek się zaczął i od jutra biorę kwas foliowy.
W życiu nam się trochę pogmatwało..Bo wciąż nie mogę znaleźć pracy ..ale pomyśleliśmy że nie możemy wciąż odkładać planowania rodziny bo jak teraz odłożymy to pewno na 2 lata , potem może znowu coś wystąpić i znowu odłożymy...

Zresztą i tak jeszcze przez 3 miesiące nie mogę zajść w ciąże bo jestem po tabletkach:ehem:

aliisankaMój małżonek jest podobny do twojego.Uważam zresztą że każdy naprawdę kochający facet tak będzie się zachowywał. Mój odwoził mnie do pracy a teraz na uczelnie w miarę możliwości ..wtedy kiedy może ..bo niestety pracuje w innym mieście, ale jak tylko może to zahacza o miasto gdzie mam zajęcia i mnie odwodzi na wykłady, odbiera z nich. Jak jestem chora to przynosi aspiryne ,każe leżeć ,przynosi herbatki z cytrynką. Jak mam chandre to doradza mi jak tylko potrafi "Może zrób sobie kąpiel albo zjedz czekoladkę"..Ale najbardziej wzruszają mnie takie drobiazgi jak : dbanie (nawet siłą zmuszanie) bym w zimny dzień wkładała czapkę albo cieplejszy sweter. Dziewczyny mój małżonek umie przez sen przykrywać MNIE kołdra bo automatycznie przez sen wie że się odkryłam... Robi mi kanapeczki do szkoły na uczelnie podczas gdy ja staram się wyrobić z malowaniem. Wiadomo że ma też swoje za uszami ale dba o mnie. Dzwoni często, podnosi na duchu. Również, choć to nie najważniejsze, umie się "rzucić" na drooogi prezent tylko dlatego że mi akurat to i tamto się marzy.Wiem że jakby mógł robiłby więcej.
Dbanie o osobę którą się kocha to przecież chyba esencja miłości:confused::ehem::e hem:.



DDosiek - 2008-12-15 00:48
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Witam po przerwie. Choróbsko mnie rozłożyło. Już trochę lepiej, ale nadal nos zatkany i zaczyna kaszel męczyć.
A wcześniej jak chciałam coś napisać, to mnie net wyrzucał. Cytat:
Napisane przez Nika1980 (Wiadomość 10050765) ja też nie wiedziałam o tym białym kolorze..dzięki Gizmiątko...co prawda poryczałam się okropnie kiedy to sobie zaznaczyłam i zobaczyłam...ale to bardzo wiele znaczy, że one nie są zapomniane...bardzo ci dziękuję :cmok:

wie ktoś gdzie podziewa się DDosiek????????
Dzięki, Nikuś za pamięć. Podziewałam sie w domku, częściowo w wyrku. A poza tym w pracy i na zakupach, które musieliśmy w sobotę zrobić, bo to jedyny czas, gdy oboje mieliśmy wolne.

Cytat:
Napisane przez Equita (Wiadomość 10051361) No i zrobilam dzis test.. i nic... jedna kreska czyli nie wyszlo :( ale i tak cos podejrzewalam (tylko te objawy to dziwne, a @ nadal nie ma!)
siostra mowi, ze mam za kilka dni powtorzyc ale chyba nie ma sensu...

a TZ kupil wczoraj 3 balwanki z czekolady, dwa wieksze i jednego malego... mowil, ze to dla dzidziusia... zal mi go dzisiaj
Przykro mi, ale może jeszcze nic straconego.

Cytat:
Napisane przez araczki (Wiadomość 10054235) Ja tez sklaniam sie ku chlopakowi. Jakos nie wyobrazam sobie siebie jako mama corki. No ale zobaczymy:)
Ja mam juz jednego urwisa w domu. Nasz pies ma tak na imie:)

Sciskam :cmok:
Uda sie nastepnym razem :ehem:

-----------------------------

Dzien dobry Kochane.

Obijalam sie ostatnio i na forum sie nie pojawialam:)

A tu fajna dyskusja, o kolorach pokoji dla dzieci (my mamy juz pomalawany na zielono, wybral moz maz i teraz jest tam sklad rzeczy rozynych)

o prezentach (kupilam juz wszytko, dla meza zamowilam lampke/budzik - slonce, do pomocy przy wstawaniu rano, ponoc jej swiatlo dziala jak sloneczne a moj maz ma wyjatkowe problemy z wstawaniem, jakas masakra...zobaczymy jak sie sprawdzi, a kosztowalo to to jak zboze)

o swietach, my jedziemy do Polski do moich rodzicow...

a ze spraw starankowych....to dzisiaj mialam IUI, tak szybko wszystko sie potoczylo, ze jestem w szoku caly czas. Wczoraj wieczorem pekl pecherzyk a dzisiaj o 10.00 juz bylam na fotelu.
Nie wiem jak sie czuje. Jakos mi dziwnie i smutno ale prosze o kciuki....

buziaczki :cmok:
Trzymam mocno kciukaski!!! Nie smutaj się, będzie dobrze.

Cytat:
Napisane przez Nika1980 (Wiadomość 10054701) no to do roboty!!!!!!!!

jak was tak czytam i czytam to mnie w dołku ściska, sama nie wiem czemu. z jednej strony bardzo zazdroszczę i też bym chciała się już zacząć starać...z drugiej strony ogarnia mnie lęki niepewność- czasem mam takie poczucie, że to co najlepsze już za mną -że już byłam w ciąż i straciłam swoją szansę, że to się już nie powtórzy, że już nie zajdę w ciążę...albo gorzej, że zajdę i historia się powtórzy...
jeszcze parę miesięcy temu byłam szczęśliwa jak nigdy w życiu , czułam sięzdrowa i piękna i gotowa zmierzyć sięz życiem, walczyć o swoje marzenia...
po poronieniu nagle wydaje mi się że wszystko runęło. chodzę do pracy bez makijażu, bo wydaje mi się że nie wiele zmieni. doszukuję sięu siebie chorób, wszystko mnie przeraża, we wszystkim dopatruje się katastrofy. ciągle mam te uczucia pod skórą, nawet jeśli na codzień noszę maskę pod tytułem: jest ok, przeszłam przez to, jestem zdrowa, wszystko będzie dobrze. '
Ale pod skórą czuję to mrowienie...wiem, że już nigdy nie spojrzę na życie , na przyszłość, na siebie w ten sam sposób. i to w tej chwili boli mnie bardziej niż sam fakt poronienia.

tak mi się zebrało na pisanie...
Cytat:
Napisane przez Nika1980 (Wiadomość 10055282) Wiem Kropeczko, wiem.. staram się. jestem w tej chwili jak alkoholik na odwyku , który codzień powtarza sobie mantrę: dziś nie piję, tylko ten jeden dzień nie piję. a ja powtarzam sobie: dziś będę myśleć pozytywnie, zrobie to, zrobię tamto. i działa- póki jestem zajęta, ale w nocy gdy obok spokojnie śpi mój mąż te wszystkie myśli wracają. czasem udaję, że ich nie ma, ale daremno bo one po prostu tam są w mojej głowie.
wierzę gorąco, że te wizyty u lekarzy pomogą mi, że usłyszę jakieś dobre wieści i niepokój pójdzie precz. właśnie - tak to powinnam nazwać- męczy mnie wewnętrzny niepokój.
terapeuta? kidyś chodziłam bo jestem DDA. ale bardziej pomogli mi przyjaciele. nie wiem pomyślę.
jesteś kochana :cmok: obiecuję , że postaram się zmienić myślenie...

:cmok::cmok::cmok: dziękuję bardzo! ja też wierzę, że po wizycie u gina w polsce będzie mi lepiej.

Dziewczyny !
polecam film jeden z lepszych jakie widziałam:

"Things we lost in the fire"
http://en.wikipedia.org/wiki/Things_...the_Fire_(film)
nie wiem jaki polski tytuł ale film przejął mnie do głębi...piekny, pięknie zrobiony, bardzo prawdziwy i taki....w gruncie rzeczy pozytywny...
Nikuś, uszy do góry. Trzeba wierzyć, że przyjdzie dobry czas i wszystko sie rozjaśni. Mnie też ostatnio naszły jakieś takie smętne dni. Do tego choroba, która stała się swojego rodzaju alibi od wizażu, bo szczerze mówiąc nie chciało mi sie czytać i nakręcać, co tym razem mam jeść, żeby endo było piękne itp. Właściwie dopiero dziś wzięłam się za tempkę, żeby wiedzieć, czy mimo choróbska będzie owu.
A Ty sie nie załamuj. Już niedługo przeprowadzicie sie do nowego domku i ferwor układania sie na nowo ogarnie też Twoje życie emocjonalne. Wierzę, ze już niedługo będziesz szczęśliwą posiadaczką sporego bebzona i dasz nam znać o wadze małego brzdąca szczęśliwie urodzonego.

A co to jest DDA ?
Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10061679) A propos ketonalu... Ból jest czasem taki, że się we łbie kręci, wiem coś o tym. A próbowałyście nospy? Bóle okresowe to bóle wywołane skurczami, nospa działa rozkurczowo i na taki ból jest świetna. Całymi latami jadłam w czasie @ pyralginę, nospę odkryłam niedawno, ale działa lepiej. Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10064345) Nospę dają po to samo po co się ją bierze na bóle, rozkurczowo. Skurcz to ryzyko poronienia lub przedwczesnego porodu. :ehem:
Bardzo ładnie z ich strony, że dają też kwasior, jestem zaskoczona. :)

Słyszałam właśnie. Kolega z Zabrza przyjechał dziś do pracy z tą wiadomością. :)

Nospa nie działa tylko na bardzo silne bóle towarzyszące bólom okresowym, krzyża np. Na wszelkie bóle dróg rodnych działa z zasady. Spróbować warto, bo jest bezpieczna, dużo bardziej niż ibuprom.

Kurcze, nigdy nie mierzyłam w ustach. Nie mam pojęcia.

Ale spadek o jedną kreskę jeszcze nic nie znaczy. Zwłaszcza że ciągle jesteś powyżej linii.
na mnie no-spa nie działą w ogóle. Jak juz to ibuprom. Kiedyś miałam na tyle bolesne miesiączki, że mdlałąm z bólu i dostawałam ketanol. Winą było tu m. in. niski próg bólu. Miałam brać anty na złagodzenie, ale hormony mi nie służą, więc pobrałam je niecały rok. Teraz jest różnie. Zazwyczaj pierwszy dzień to masakra, drugi - zależy od cyklu. Raz bardzo boli, innym razem ćmi. No i ketanolu nie biorę, tylko ibuprom. Ale są cykle, ze pierwszego dnia pójdzie 7-8 tabletek ibupromu i dalej nawala. A lekarz na to, ze widocznie taka moja uroda.
Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 10065684) Rzabbko nie wiem czy mi wolno, dowiem się wszystkiego 8 stycznia od mojej neurolog, bo ja mam przepuklinę, dyskopatię i jakąś torbiel pajęczynówki w dolnej partii pleców :( O matko.. Ja też mam dyskopatię i ruch bardzo mi pomaga. Już nie taki, jak kiedyś wyczyniałam, ale łagodniejszy. I pilates też polecam. A torbiel pajęczynówki brzmi dla mnie dość taje,mniczo..

Cytat:
Napisane przez nagnik (Wiadomość 10070812) Cześć dziewczynki:). Jestem tu nowa :) Planuje zajście w ciąże w połowie 2009r.Na razie jestem na etapie przygotowań,badań itp.Zrobiłam juz podstawowe badania i jak na razie wszystko jest ok.Przede mną w najbliższym czasie badania hormonalne :/ i z tym może być gorzej :/
Pozdrawiam:)
Witamy i życzymy powodzenia.

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam
Dra, a może w nerwaxh tż wygarnął coś, żeby bardziej zabolało? wiesz jak to w ostrych kłótniach bywa, chce się dopiec. Mam nadzieję, ze taki był powód tych słów. I że przemyśli i przeprosi. A Ty do nas wrócisz .

Co do tematów wcześniejszych, to ja wolałąbym dziewczynkę, a pokój i ciuszki i tak będą uniwersalne. Bo w sukienki i tak będe ubierac jak trochę podrośnie. Bo na początku, to w takich ubrankach jest dziecku niewygodnie.
Co do mieszkania, to my dostaliśmy górę domku jednorodzinnego teściów. Dostaliśmy stan surowy i urządziliśmy się za swoje plus pomoc rodziców. I wiem, że nie wypomną nam tego ani teściowie ani moi rodzice. Ślub też był z naszych finansów plus pomoc rodziców obojga stron. I wszystko załatwialiśmy my, a włąściwie większość ja, bo tż pracował w godzinach, kiedy trzeba było załątwiać. Rodzice do niczego się nie wtrącali. I tak jest do dzisiaj. Mimo, że mieszkamy w jednym budynku, mamy wspólne ostateczne wyjście z budynku, to są dni, że w ogólę się nie widujemy, nawet przez okno. Teściowa jak ma sprawę, to nawet nie chce do mieszkania wejść, żeby: "nie chcę, żebyś pomyślała, że szpieguję. Nie zapowiadałam się z wizytą, wyszła nagła potrzeba, więc zapytam przez drzwi, albo z progu." I jak proszę, żeby weszłą na pokoje, to się ociąga, bo nie chce, żebym sie czuła inwigilowana. Czasmi mnie to bawi. Ale wiem, że sama miała przeboje z teściową swoją, więc mnie od tego chroni.

A co do męża, to mnie sie trafił wariat. Perfekcjonista, ale z ogromnym poczuciem humoru, pracuś, choć jak ma dzień lenia, to wołami go nie zaciągniesz do zmywania, które "może przecież poczekać do jutra". Pasjonat (oprócz pracy zawodowej jest gitarzystą), inteligentny i ciekawy swiata. Nie rozpieszcza mnie kwiatami i prezentami od jubilera bez okazji, ale za to bardziej się cieszę z tego, ze jak idę do sklepu obok jego pracy, to ekspedientka pyta, czy chcę ciepłego loda, bo są świeże, a mąż mówił, ze lubię. A ja kobiety nawet z twarzy nie kojarzę.
Śniadań do łóżka nie mam, czasami muszę się wykłócić o kolację w jego wykonaniu, ale jak wpadnie w ferwor pichcenia, to mam ugotowane i podane lepiej niz w restauracji. Sam ode mnie nie wymaga broń Boze, zebym gotowała czy jaoś wybitnie sprzątała. Jest za partnerskim podziałem obowiązkow. A jak się źle czuje, to siedzi przy mnie i mnie przytula. No i przynosi różne różności. Kochany jest, choć czasem z niego taki urwis, tylko dwumetrowy. Ale to dobrze, bo sama bywam romantyczką, ale na dłuższą metę kochanie sie jak gruchające gołąbki przyprawia mnie o mdłości.

I ostatni temat: święta: prezenty mamjuz wszystkie. Od moich rodziców i teściów mieliśmy sobie kupić sami co chcemy, więc dołożyliśmy pieniądze przeznaczone na prezenty dla nas wzajemnie i za wszystkie kupiliśmy lampę stojącą do salonu.

Przepraszam, że taki długo post.



kropka75 - 2008-12-15 06:42
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez aliisanka (Wiadomość 10084742) Dra, kochana współczuję.
Słuchajcie ..ja uważam że nie każdego faceta powinnyśmy się trzymać kurczowo... przykład z dziś:
do mojej kolezanki dzwoni jej facet, ona za chwilę przerywa połączenie i tylko mówi "a zapomniałam zostawić w domu aparat cyfrowy" po czym widze u niej łzy w oczach..mija minuta, zaczyna płakać...
nie pierwszy raz ..facet wciąż za byle co na nią naskakuje..
ona wiem że dla niego zrobiłaby wszystko.. zapatrzona w niego jak w obrazek.. tylko za co ja się pytam, czym on Sobie zasługuje...
nie wiem, moze po prostu ja mam za dobrze i nie wiem że takie traktowanie jak opisałam to standard?
mój mąż zrobiłby dla mnie wszystko, odbiera mnie ZAWSZE z pracy, może 2 razy w ciągu 3 lat nie mógł bo miał coś tam pilnego..
zawsze jak może odwozi mnie do pracy, ma wolne weekendy więc wstaje ze mną robi śniadanie odwozi mnie do pracy..zawsze o mnie myśli i szykuje mi też śniadanie do pracy...
jak boli mnie głowa, brzuch ..cokolwiek..każe leżeć i jest na każde moje zawołanie..
jeździ ze mną do lekarzy i gdzie tylko chcę..kupuje mi wszystko w miarę możliwość choć wiem że to akurat najmniej ważne ..bo kasa się nie liczy..oddałby każdy majątek za moje zdrowie..
pewnie ma jakieś wady ale te wady to nic w porównaniu z tym co on dla mnie robi..a jesteśmy już ze sobą kilka dobrych lat.. nie wiem może trafił mi się jakiś wyjątek?
a może moja kolezanka tak po prostu źle trafiła?
jakie Wy macie doświadczenia ze Swoimi facetami?
Niestety to nie jest tylko kwestia dobroci czy charakteru faceta, a tego czego się nauczył w domu. Twojego ktoś kiedyś dobrze wychował. Mojego muszę wychowywać ja. Robię to już jakiś czas i nie jest łatwo. Ale postępy jakieś mam. Nauczył się już magicznych słów: proszę, dziękuję, przepraszam. ;) Z tym ostatnim ciągle ma problem ale jest nieźle. Przyjeżdża po mnie do pracy. Odkurza, wynosi śmieci, sprząta kocią kuwetę. Po paru latach nauczył się pomagać mi w kuchni. Zmywa, udziela się przy obiedzie, czasem nawet zrobi coś sam, kolacje i śniadania robimy razem, jeździ ze mną na zakupy i już nawet oduczył się marudzić przy tej czynności. Ale zajęło mi to wszystko hoho czasu, bo po prostu nie wyniósł tego z domu. Tam nauczył się tylko że dom to krzyki, kary, walenie po pysku, zakazy, nakazy i wieczne pretensje. :rolleyes:

Pamiętajmy drogie panie, że synów wychowujemy nie dla siebie, a dla innych kobiet. :ehem:

A Twoja koleżanka ma tak, jak wiele kobiet. Moja bliska znajoma jest 15 lat z facetem, który nawet z nią nie mieszka. :rolleyes: Jak mi ostatnio opowiedziała weekendową scenę to języka w gębie zapomniałam. Laska przyjechała do faceta na weekend, a on do niej z ryjem wyskoczył, że przybyła jak do hotelu, bo się za sprzątanie nie wzięła. :eek: Niestety nauczyła go, że mu w tym pomaga (choć ma swój lokal, w którym on nie sprząta) i teraz pan się burzy, bo sprzątaczka się zepsuła. :rolleyes:
Ta rasa bardzo szybko się przyzwyczaja. :cool: Już nie wspomnę o tym, że on ma takie akcje co najmniej raz na tydzień, powody ma różne, zawsze sobie coś znajdzie. No i mimo tak długiego stażu nic się u nich nie rusza w przód, a do tego on nie chce mieć dzieci, co mnie już całkiem rozwala, bo ona chce. :rolleyes:



malin30 - 2008-12-15 07:38
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 10082679) co Wam pisałam, że miałam egzamin w piątek, na którego nic się nie uczyłam a zaliczyłam :hahaha::cojest: nic tylko się nie uczyć a zaliczać :D :oklaski:

Cytat:
Napisane przez aliisanka (Wiadomość 10084742) jakie Wy macie doświadczenia ze Swoimi facetami? Mi też się skarb trafił i to w dodatku anioł, że ze mną wytrzymuje, bo nie mam łatwego charakteru;)



katarzinka - 2008-12-15 08:14
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10064111) Witam :) no w spzitalu podawali kazdej nose , nie wiem w jakim cleu ale profilaktycznie nospe, dufaston i kwas foliowy 15, a jak któras byla w zaawansowanej ciazy to jeszcze jakis silny lek na uspokojnie ze po tym leku spała jak zabita cały dzien noc itd.

Witam w ta piekną sobote hyht, w nocy prawie spadałam z wyra bo takie trzesienie bylo 3,5 w skali Richtera !! :eek: ale nie waidomo czy to ruch tektoniczny czy po porstu jakis "zawał" na kopalni nie mniej jednak wystraszylam sie jak diabli ! Az sie moj obudzil a zazwyczaj zapada w sen niedzwiedzi.
też to czułam, tyle, że ja jeszcze nie spałam tylko film oglądałam, ale mimo, że mieszkam na śląsku 23 lata i do wstrząsów jestem przyzwyczajona to ten był taki fest jak to się u nos godo.

Cytat:
Napisane przez Sweet_Jelly (Wiadomość 10084805) Również i ja nie wiem co Ci powiedzieć ale rozumiem Cię.

aliisankaMój małżonek jest podobny do twojego.Uważam zresztą że każdy naprawdę kochający facet tak będzie się zachowywał. Mój odwoził mnie do pracy a teraz na uczelnie w miarę możliwości ..wtedy kiedy może ..bo niestety pracuje w innym mieście, ale jak tylko może to zahacza o miasto gdzie mam zajęcia i mnie odwodzi na wykłady, odbiera z nich. Jak jestem chora to przynosi aspiryne ,każe leżeć ,przynosi herbatki z cytrynką. Jak mam chandre to doradza mi jak tylko potrafi "Może zrób sobie kąpiel albo zjedz czekoladkę"..Ale najbardziej wzruszają mnie takie drobiazgi jak : dbanie (nawet siłą zmuszanie) bym w zimny dzień wkładała czapkę albo cieplejszy sweter. Dziewczyny mój małżonek umie przez sen przykrywać MNIE kołdra bo automatycznie przez sen wie że się odkryłam... Robi mi kanapeczki do szkoły na uczelnie podczas gdy ja staram się wyrobić z malowaniem. Wiadomo że ma też swoje za uszami ale dba o mnie. Dzwoni często, podnosi na duchu. Również, choć to nie najważniejsze, umie się "rzucić" na drooogi prezent tylko dlatego że mi akurat to i tamto się marzy.Wiem że jakby mógł robiłby więcej.
Dbanie o osobę którą się kocha to przecież chyba esencja miłości:confused::ehem::e hem:.
masz rację z tą esencja. mój małż też dba jak może, wiem , że po ślubie nie jesteśmy długo, ale wspólne nasze życie zaczęło się kilka latek temu i jest ciągle super :)



Foka29 - 2008-12-15 09:04
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10086350) :oklaski:

Mi też się skarb trafił i to w dodatku anioł, że ze mną wytrzymuje, bo nie mam łatwego charakteru;)
Zupełnie jak u nas :-)

Boże, stres przedślubny mnie dopadł.

Wreszcie !!! Padły u nas już pierwsze "strzały";), mam nadzieję, że celne...



katarzinka - 2008-12-15 09:45
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Foka29 (Wiadomość 10086931) Zupełnie jak u nas :-)

Boże, stres przedślubny mnie dopadł.

Wreszcie !!! Padły u nas już pierwsze "strzały";), mam nadzieję, że celne...
nie stresuj się :) ja jako świeżo upieczona żona Ci to mówię, dużo przygotowań i stresów a potem myk myk i już po :)
i potem chciałoby się jeszcze raz :)
życzę by te strzały były celne :)



Nika1980 - 2008-12-15 09:50
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10075148)
A propos choinki - ja już swój prezent mam w domu. :D Mój TŻ był tak bystry, że to czego chciałam zakupił mi na allegro poprzez kolegę, bo sądził że mam aukcję w obserwacji. Kolega jednak okazał się bystrzejszy, bo podejrzewał że ja zaskoczę, na co TŻ nie wpadł. No i zaskoczyłam po nicku. :hahaha:
'hihihihihi, dobre, dobre....

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam

Kochanie, może palnął tylko coś w nerwach...problem jest taki, że jeśli złościmy się na kogoś kogo kochamy to ponieważ go kochamy to i znamy go dobrze i wiemy co powiedzieć, żeby zranić...przykre ale tak jest...
wierzę gorąco, że gdy ochłoniecie, porozmawiacie spokojnie i pogodzicie się.
tymaczsem ślę Ci uściski i buziaki.....:cmok:
Cytat:
Napisane przez DDosiek (Wiadomość 10085817) Witam po przerwie. Choróbsko mnie rozłożyło. Już trochę lepiej, ale nadal nos zatkany i zaczyna kaszel męczyć.
A wcześniej jak chciałam coś napisać, to mnie net wyrzucał.
Dzięki, Nikuś za pamięć. Podziewałam sie w domku, częściowo w wyrku. A poza tym w pracy i na zakupach, które musieliśmy w sobotę zrobić, bo to jedyny czas, gdy oboje mieliśmy wolne.

Przykro mi, ale może jeszcze nic straconego.

Trzymam mocno kciukaski!!! Nie smutaj się, będzie dobrze.

Nikuś, uszy do góry. Trzeba wierzyć, że przyjdzie dobry czas i wszystko sie rozjaśni. Mnie też ostatnio naszły jakieś takie smętne dni. Do tego choroba, która stała się swojego rodzaju alibi od wizażu, bo szczerze mówiąc nie chciało mi sie czytać i nakręcać, co tym razem mam jeść, żeby endo było piękne itp. Właściwie dopiero dziś wzięłam się za tempkę, żeby wiedzieć, czy mimo choróbska będzie owu.
A Ty sie nie załamuj. Już niedługo przeprowadzicie sie do nowego domku i ferwor układania sie na nowo ogarnie też Twoje życie emocjonalne. Wierzę, ze już niedługo będziesz szczęśliwą posiadaczką sporego bebzona i dasz nam znać o wadze małego brzdąca szczęśliwie urodzonego.

A co to jest DDA ?
Ooooooooooo, nareszcie powróciłaś! :cmok: życzę zdrówka!!!!
DDA- dorosłe dziecko alkoholika

Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10086161) Niestety to nie jest tylko kwestia dobroci czy charakteru faceta, a tego czego się nauczył w domu. Twojego ktoś kiedyś dobrze wychował. Mojego muszę wychowywać ja. Robię to już jakiś czas i nie jest łatwo. Ale postępy jakieś mam. Nauczył się już magicznych słów: proszę, dziękuję, przepraszam. ;) Z tym ostatnim ciągle ma problem ale jest nieźle. Przyjeżdża po mnie do pracy. Odkurza, wynosi śmieci, sprząta kocią kuwetę. Po paru latach nauczył się pomagać mi w kuchni. Zmywa, udziela się przy obiedzie, czasem nawet zrobi coś sam, kolacje i śniadania robimy razem, jeździ ze mną na zakupy i już nawet oduczył się marudzić przy tej czynności. Ale zajęło mi to wszystko hoho czasu, bo po prostu nie wyniósł tego z domu. Tam nauczył się tylko że dom to krzyki, kary, walenie po pysku, zakazy, nakazy i wieczne pretensje. :rolleyes:

Pamiętajmy drogie panie, że synów wychowujemy nie dla siebie, a dla innych kobiet. :ehem:

A Twoja koleżanka ma tak, jak wiele kobiet. Moja bliska znajoma jest 15 lat z facetem, który nawet z nią nie mieszka. :rolleyes: Jak mi ostatnio opowiedziała weekendową scenę to języka w gębie zapomniałam. Laska przyjechała do faceta na weekend, a on do niej z ryjem wyskoczył, że przybyła jak do hotelu, bo się za sprzątanie nie wzięła. :eek: Niestety nauczyła go, że mu w tym pomaga (choć ma swój lokal, w którym on nie sprząta) i teraz pan się burzy, bo sprzątaczka się zepsuła. :rolleyes:
Ta rasa bardzo szybko się przyzwyczaja. :cool: Już nie wspomnę o tym, że on ma takie akcje co najmniej raz na tydzień, powody ma różne, zawsze sobie coś znajdzie. No i mimo tak długiego stażu nic się u nich nie rusza w przód, a do tego on nie chce mieć dzieci, co mnie już całkiem rozwala, bo ona chce. :rolleyes:
Kropka, podpisuję się pod Twoim postem obiema rękoma. Tak jest w życiu...

mi siętrafił "dobrze wychowany egzemplarz" nie będę w szczegółach opisywać co dla mnie robi i ile razy mnie odbiera z pracy. kocha mnie- wiem to na 10000000% - ma swoje wady i dla mnie z nimi walczy, tak ja mam swoje wady i walczęz nimi, nie ldatego, że on tego wymaga- ale dlatego, że gdy kogoś prawdziwie kochamy to sami pragniemy stawać się dla tej osoby lepsi.



katarzinka - 2008-12-15 10:14
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10080704) witajcie
przepraszam,ze nie bede sie rozpisywac,ale przyszlam sie na jakis czas pozegnac
wczoraj z lekka sie pogryzlam z tz,ale i tez niezle slowa od niego uslyszalam,do mnie bardzo nie mile,nie wiem czemu,a wdodatku powiedział,ze nie che miec dziecka,te slowa najbardziej zabolaly,jak by mi ktos noz wlozyl w serce,dlaczego teraz mi o tym powiedział,nie chciał bym zrozumiała,czekalam az sie zdecyduje,doczekalam sie byłam szczesliwa,a teraz takie slowa zabolalo jak nie wiem,ale rozumiem,staranka myusze zawiesic,ale po co mierzeie pecherzyka,po co clo bralam po co?? nie wiem
bede czasami was odwiedzac,ale nie czesto ,bo mi bedzie ciezko
pozdrawiam
3maj się dzielnie :*
może mu przejdzie, sama pomyśl ile razy my (w sensie kobiety) coś palniemy bez pomyślunku.
jesteśmy z Tobą ;*



dra - 2008-12-15 10:50
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  witam wróciłam :)
już mi lepiej,dzis zapisalam sie na kurs i po nowym roku chyba sie zacznie da jeszcze pani znac od kiedy dokladnie,wiec troche czas bedzie mi lecial :)
nie bede sie smucic ide dalej ide w przód,nie cofam sie i nie bede płakać :)

facet wczoraj mnie przeprosił,kupił czekolade,ale ja nie ugięta,za takie słowa powiedziałam,że trudno wrocic do normalnosci,no i stwierdził,ze sie wkurzył i powiedział to,bo to mnie na pewno zaboli i ze złosci to zrobił,Jeszcze tak z nim nie gadałam,ale musi mi powiedzieć czy che teraz czy che poczekać,bo ja go nie chce zmuszac na dziecko,mamy obije tego chcieć.

Wysżło,ze mam faceta okrutnego,ale tak nie jest czasem pomaga sprzatac,zawiezie mnie tam gdzie che jak oczywisci ma wolny czas,bo pracuje od rana do wieczora to łatwo nie jest,akurat rzadko mi pomaga,ale nie mam za zle,ale sam stwierdził jakby juz był na swoim to by było inaczej,ale mieszkamy z rodzicami no i wiem jak to jest,bo ja nie lubie jak ktos mi w gary zaglada,fakt mamy kuchnie osobna,ale u mnie w kuchni sa rzeczy rodzicow i schodza a mój nie zbyt dobrze sie czuje,No i jest tez DDA

pozdrawiam



Nika1980 - 2008-12-15 11:33
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10087891) witam wróciłam :)
już mi lepiej,dzis zapisalam sie na kurs i po nowym roku chyba sie zacznie da jeszcze pani znac od kiedy dokladnie,wiec troche czas bedzie mi lecial :)
nie bede sie smucic ide dalej ide w przód,nie cofam sie i nie bede płakać :)

facet wczoraj mnie przeprosił,kupił czekolade,ale ja nie ugięta,za takie słowa powiedziałam,że trudno wrocic do normalnosci,no i stwierdził,ze sie wkurzył i powiedział to,bo to mnie na pewno zaboli i ze złosci to zrobił,Jeszcze tak z nim nie gadałam,ale musi mi powiedzieć czy che teraz czy che poczekać,bo ja go nie chce zmuszac na dziecko,mamy obije tego chcieć.

Wysżło,ze mam faceta okrutnego,ale tak nie jest czasem pomaga sprzatac,zawiezie mnie tam gdzie che jak oczywisci ma wolny czas,bo pracuje od rana do wieczora to łatwo nie jest,akurat rzadko mi pomaga,ale nie mam za zle,ale sam stwierdził jakby juz był na swoim to by było inaczej,ale mieszkamy z rodzicami no i wiem jak to jest,bo ja nie lubie jak ktos mi w gary zaglada,fakt mamy kuchnie osobna,ale u mnie w kuchni sa rzeczy rodzicow i schodza a mój nie zbyt dobrze sie czuje,No i jest tez DDA

pozdrawiam

Dra, tak się cieszę... i nie- w moich oczach twój facet wcale nie wydał się okrutny- tak jak napisałam: jak się kogoś kocha to się wie, jak go zranić. ja to robię i bywam okrutna dla swojego męża- choć kocham go barziej niż kogokolwiek na świecie. jestem pewna że twój mąż cię kocha. i wiedziałam że się pogodzicie.

podziwiam cię za Twoją siłę. masz cudownego męża. każdemu z nas zdarza się coś chlapnąć w nerwach i ze strachu ( tak, faceci też się boją nawet bardziej niż my czazem a do tego oni się boją przyznać że się boją, żeby niewyjść na mięczaków.._ ale to, co świadczy o tym kim jesteśmy to umiejętność powiedzenia :przepraszam i przyznania się do błędu.

mąż DDA..no to masz czasem pod górkę...tak jak mój mąż ma ze mną pod górkę...ale wiesz co- DDa bywają trudni, ale za to bardzo kochają i są bardzo lojalni no i - wiedzieć , że się jest DDa to już duży sukces...bo wiesz z czym walczysz. życzę Wam obojgu wielkiej siły bo wielką miłość do siebie już macie!



dominikaaK - 2008-12-15 11:41
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  dra kochana.Ja 2 msc temu usłyszałam to samo od mojego meza co Ty.Jestesmy oboje uparci i dluga walczyłam sama ze soba zeby mu wybaczyc.
Ja bedac kiedys w furii najechałam na jego matke.Nie jest to kobieta godna nasladowania:rolleyes: ale go mocno urazilam.Tym razem on skrzywdzil mnie.Oboje tacy paskudni potrafimy byc ale kochamy sie i dlatego wybaczamy.

Zreszta jak Arturem usłyszy ze podnosimy glosy to odrazu ze smutna minka biegnie do kogos na rece.Boi sie.Widzac jego smutne oczka natychmiast przestajemy.

Mezus musi sie poprostu okreslic z tym co bedzie dalej.No i najwazniejsze czego chce.Moze porostu ma jakies obawy i boi sie o tym powiedziec a klotnia sprowokowala go do ostatecznosci..Albo ma juz poprostu dosyc tych wyjazdow do lekarzy itd jak juz ktoraz z dziewczyn pisala.Najwazniejsza jest szczera i dluga rozmowa.



dra - 2008-12-15 11:54
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  macie racje
my tez sie kochamy,kłocimy i wybaczamy sobie :)
ja tez nie jestem bez winy,bo ja tez wiem gdzie uderzyc,zeby bolalo,jak on mi mowil ak ja mu tez i było ciezko
wiem jest ciezko z DDA ,mówił mi jak w dziecinstwie ojciec mu nóz do gardla przykladal,bo zona na piwo nie chciala dac i inne rzeczy,DDA maja jakas blokade,jak sie moj tz do mnie wprowadzi to poczul sie tu bezpieczny,otworzyl sie,ale nie do konca.Mozliwe,ze napady takiej kłotni wynika co przeszedl w dziecinstwie,ja mam normalna rodzine nie wiem jak to jest miec w domu alkoholika,ale jak tesc pije ja nie umiem z nim gadac
i tak se mysle teraz ze tz moze tez chcial dogrysc ,bo niestety tesc znow zaciagnal i pije juz 4 dnui,a byl ostatnio u siebie i moze dlatego
ale najwazniejsze,ze sie pogodzilismy,ale jeszcze szczera rozmowa zostala,jak wroci z pracy to zobaczymy co dalej



Nika1980 - 2008-12-15 12:01
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10088552) macie racje
my tez sie kochamy,kłocimy i wybaczamy sobie :)
ja tez nie jestem bez winy,bo ja tez wiem gdzie uderzyc,zeby bolalo,jak on mi mowil ak ja mu tez i było ciezko
wiem jest ciezko z DDA ,mówił mi jak w dziecinstwie ojciec mu nóz do gardla przykladal,bo zona na piwo nie chciala dac i inne rzeczy,DDA maja jakas blokade,jak sie moj tz do mnie wprowadzi to poczul sie tu bezpieczny,otworzyl sie,ale nie do konca.Mozliwe,ze napady takiej kłotni wynika co przeszedl w dziecinstwie,ja mam normalna rodzine nie wiem jak to jest miec w domu alkoholika,ale jak tesc pije ja nie umiem z nim gadac
i tak se mysle teraz ze tz moze tez chcial dogrysc ,bo niestety tesc znow zaciagnal i pije juz 4 dnui,a byl ostatnio u siebie i moze dlatego
ale najwazniejsze,ze sie pogodzilismy,ale jeszcze szczera rozmowa zostala,jak wroci z pracy to zobaczymy co dalej
masz rację, porozmawiajcie, to zawsze pomaga. twój mąż może nawet nie wiedzieć jakie mechanizmy nim kierują. jest mnóstwo stron o DDA, zawsze możesz poczytać i porównać , może bardziej zrozumiesz męża. jemu na pewno ciężko poradzić sobie czasem z emocjami, i tobie też bo starasz się o dziecko i to się przybija.
pisałaś wcześniej, że po poronieniu piłaś- wyobrażam sobie jakim lękiem to musiało napawać twojego męża. może tego się boi? że kolejna porażka wywoła u ciebie znów to, czego on boi się nabardziej....
mój mąż pije bardzo mało, ale sama mam czasem atak paniki - choć on jak otwiera jedno piwo to rzadko je dopija do końca, jemu starczą trzy łyki dla smaku i tyle. a ja potrafię dostać atatku paniki...
trzymam za was kciuki..

PS: A tak na marginesie u mnie bardzo ładnie zaczął się ten cykl ( jeśli ktoś pamięta skoki mojej tempki po poronieniu w zeszłym cyklu) w tym cyklu mam dzień 9 i muszę powiedzieć że tempka od końca miesiączki codziennie 6.45 - 36,2 - nawet sprawdziłam czy termometr działa i pokazuje inny wynik hihi ale w dzień pokazał 36,6 więc działa
ciekawe czy będzie skok tempki na owu...hmmmm jutro rano cytologia!



kropka75 - 2008-12-15 12:18
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10088552) i tak se mysle teraz ze tz moze tez chcial dogrysc ,bo niestety tesc znow zaciagnal i pije juz 4 dnui,a byl ostatnio u siebie i moze dlatego
ale najwazniejsze,ze sie pogodzilismy,ale jeszcze szczera rozmowa zostala,jak wroci z pracy to zobaczymy co dalej
Mąż najpewniej wyładował wszystkie swoje złe emocje w tej kłótni z Tobą. Ten problem o którym piszesz jemu najpewniej zostanie do końca życia. I będzie wypływał przy różnych Waszych konfliktach, bo jego próg cierpliwości i wytrzymałości jest inny przez to, że gdzieś coś złego dzieje się cały czas. I na pewno sprawa będzie się pogarszać w chwilach powrotu teścia do picia.

Trzeba mieć wiele samozaparcia by się od tego odciąć. I trzeba chcieć. A to są rodzice, więc jest ciężko.



Nika1980 - 2008-12-15 12:26
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10088780) Mąż najpewniej wyładował wszystkie swoje złe emocje w tej kłótni z Tobą. Ten problem o którym piszesz jemu najpewniej zostanie do końca życia. I będzie wypływał przy różnych Waszych konfliktach, bo jego próg cierpliwości i wytrzymałości jest inny przez to, że gdzieś coś złego dzieje się cały czas. I na pewno sprawa będzie się pogarszać w chwilach powrotu teścia do picia.

Trzeba mieć wiele samozaparcia by się od tego odciąć. I trzeba chcieć. A to są rodzice, więc jest ciężko.
:ehem::ehem::ehem: dokładnie



araczki - 2008-12-15 12:46
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Witam poniedzialkowo,

mam troche pracy dzisiaj bo czuje, ze wszyscy nagle przed Swietami sie obudzili i chceli czegos dowiedziec...a ja przeciez pracuje tylko do piatku a pozniej mam wolne do 6 stycznia :D chce spokoju :ehem:

I w zwiazku z naszym wyjazdem, zakupilismy w sobote choinke a wczoraj zostala juz ubrana. Mialam troche cykora czy nie obciach zapalac lampki bo sasiedzi zawsze sie gapia ale stwierdzilam, ze jak juz 1 listopada wiekszosc Finow dekoruje swoje balkony, ogrody itp to choinka na troche ponad tydzien nie zaszkodzi raczej. A chcialam poczuc troche swiat przed wyjazdem.

Prezenty tez juz mamy dla wszystkich ale wiem, ze moj maz nie ma nic dla mnie :( bo on nie wie co i jak mu nie powiem, nie napisze (np listu do Mikolaja) to kupi mi cos niepotrzebnego (wymyslil okulary sloneczne :cool:)

A mnie po tym IUI napierdziela brzuch, codziennie, albo jajnki na zmiane. Nie wiem, nie kumam.
A temperatury nie mierze (i troche szkoda) ale obrazilam sie na termomert :(

Dra, dziwczyny maja racje, maz nie chce zle, nawet nie chcial Cie skrzywdzic ale wyladowac swoje zle emocje. Z takich przezyc sie nie wyrasta, ciagle sie czuwa.
Kropka napisala cos czego sama doswiadczam, ..ze to sa rodzice wiec jest ciezko..

Milego dnia kochane :cmok:



dra - 2008-12-15 13:06
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  tak amcie racje,musze poczytac o DDA i zrozumiec go lepiej,a ja musze spokój opanowac,bo jestem dosc nerwowa osoba
ja sie troche boje,bo tz pije w weekendy,na jednym piwie sie nie konczy niestety,musi zawsze poczuc piwo,tak aby go szturlo,ale zabraniac nie bede,bo kiedys tak zrobilam i potrafil co wieczur codziennie pic piwa,teraz to weekendy tylko,ale i tak za duzo,ale mam nadziejz,e nie bedzie pil
dziekuje wam dziewczyny po waszej rozmowie tez mi lepiej,dziekuje kochane jestescie



kropka75 - 2008-12-15 13:34
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10089292) tak amcie racje,musze poczytac o DDA i zrozumiec go lepiej,a ja musze spokój opanowac,bo jestem dosc nerwowa osoba
ja sie troche boje,bo tz pije w weekendy,na jednym piwie sie nie konczy niestety,musi zawsze poczuc piwo,tak aby go szturlo,ale zabraniac nie bede,bo kiedys tak zrobilam i potrafil co wieczur codziennie pic piwa,teraz to weekendy tylko,ale i tak za duzo,ale mam nadziejz,e nie bedzie pil
dziekuje wam dziewczyny po waszej rozmowie tez mi lepiej,dziekuje kochane jestescie
Nie dziwię się, że się boisz, bo z DDA to jest tak, że albo sami piją, albo mają ciągłą świadomość problemu alkoholowego więc po każdej lampce wina już myślą czy mają ten problem, albo nie piją wcale. Większość (tych świadomych i niepijących) ma też problem z piciem partnera, bo sam widok kieliszka w czyichś rękach przyprawia ich o mdłości.

Ja na ten przykład w okresie młodzieńczego buntu popijałam sobie przy każdej okazji i delektowałam się faktem, że ktoś mi coś w tym temacie zarzuca gdy wracam do domu, bo mogłam wyrzygać co mi na sercu leżało.
Od lat natomiast nie piję wcale. Cierpiałam 7 lat w poprzednim związku, bo mój ex (nie miał problemu!) lubił sobie wypić piwno, a wiedząc że tego nie lubię zawsze ujmował z pojemności. Zaczynał się przyznawać od jednego, a po wielu godzinach awantury okazywało się, że piw było 5 a do tego pół litra na trzech kumpli. :rolleyes:

Po latach zamieniłam faceta na niepijący model. ;)
Choć w tej materii mam spokój.



sweetpinky - 2008-12-15 15:30
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Hej :cmok:
jutro idę na badania, ciekawe ile ze mnie zedrzą :confused:

Kropko i jak kusisz się na piernik? :)



dra - 2008-12-15 16:01
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10089597) Nie dziwię się, że się boisz, bo z DDA to jest tak, że albo sami piją, albo mają ciągłą świadomość problemu alkoholowego więc po każdej lampce wina już myślą czy mają ten problem, albo nie piją wcale. Większość (tych świadomych i niepijących) ma też problem z piciem partnera, bo sam widok kieliszka w czyichś rękach przyprawia ich o mdłości.

Ja na ten przykład w okresie młodzieńczego buntu popijałam sobie przy każdej okazji i delektowałam się faktem, że ktoś mi coś w tym temacie zarzuca gdy wracam do domu, bo mogłam wyrzygać co mi na sercu leżało.
Od lat natomiast nie piję wcale. Cierpiałam 7 lat w poprzednim związku, bo mój ex (nie miał problemu!) lubił sobie wypić piwno, a wiedząc że tego nie lubię zawsze ujmował z pojemności. Zaczynał się przyznawać od jednego, a po wielu godzinach awantury okazywało się, że piw było 5 a do tego pół litra na trzech kumpli. :rolleyes:

Po latach zamieniłam faceta na niepijący model. ;)
Choć w tej materii mam spokój.
to teraz chociaz masz lepszy model ;)

dziekuje dziewczyny duzo lepiej tez sie poczulam,ale ciegle jestem przed rozmowa tz wraca za jakies2,3h dopiero



kropka75 - 2008-12-15 16:22
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 10091149) Hej :cmok:
jutro idę na badania, ciekawe ile ze mnie zedrzą :confused:

Kropko i jak kusisz się na piernik? :)
Nie wiem czy mam odwagę. :D Ja to piekę ciasta proste jak budowa cepa. ;) A tak serio, wydumałam, że upiekę jak kupię mniejszą blaszkę i skomponuję coś z połowy tych składników. :ehem: Małż się upadł na sernik, ojciec na makowiec, wiec cały piernik to byłoby za dużo.

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10091540) to teraz chociaz masz lepszy model ;)

dziekuje dziewczyny duzo lepiej tez sie poczulam,ale ciegle jestem przed rozmowa tz wraca za jakies2,3h dopiero
Pod pewnymi względami lepszy, pod innymi gorszy, nie można mieć wszystkiego. ;)

A TŻ nie przyciskaj, bo chyba ma teraz pod górkę, jak nie będzie chciał rozmawiać, powiedz jakich informacji oczekujesz i daj mu czas. Powodzenia!



malin30 - 2008-12-15 16:49
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10088552) i tak se mysle teraz ze tz moze tez chcial dogrysc ,bo niestety tesc znow zaciagnal i pije juz 4 dnui,a byl ostatnio u siebie i moze dlatego
ale najwazniejsze,ze sie pogodzilismy,ale jeszcze szczera rozmowa zostala,jak wroci z pracy to zobaczymy co dalej
Miałam jednak rację, że to z nerwów. Porozmawiajcie ze sobą tak od serca na spokojnie. Będzie dobrze:cmok:

Cytat:
Napisane przez araczki (Wiadomość 10089093) I w zwiazku z naszym wyjazdem, zakupilismy w sobote choinke a wczoraj zostala juz ubrana. Mialam troche cykora czy nie obciach zapalac lampki bo sasiedzi zawsze sie gapia ale stwierdzilam, ze jak juz 1 listopada wiekszosc Finow dekoruje swoje balkony, ogrody itp to choinka na troche ponad tydzien nie zaszkodzi raczej. A chcialam poczuc troche swiat przed wyjazdem. Nie przejmuj się. Ja w Polsce już tydzień temu widzialam w jednym z mieszkań ubraną choinkę. A w sobotę aż w trzech;)

A teraz z "innej beczki";) Dziś usłyszałam w RMFie, że dzieci urodzone we wrześniu przyszłego roku będą geniuszami. Ma to wynikać z jakiegoś układu planet;)



PatkaM84 - 2008-12-15 17:03
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Gizmiatko (Wiadomość 10074194) sunia cudna :] wiem co to oznacza posiadanie psa :[ pełno siersci w domku moj jest taki kundelek mieszaniec jamnika z czyms ;-) hihi no i pełno sierci zostawia o czym wpsominałam :) ale to jego jedyna wada tak to jest kochany :) a ze ja lubie sorzatac to ..sie zgralismy on brudzi a ja sprztam :]

miłej niedzieli ... :cmok:

ja juz posprztalam teraz snaidanko a pozniej do nauki buźka :cmok:
Moi rodzice też mają mieszankę jamnika z kundelkiem - wyszło coś wcale nie podobnego do jamnika :) wszystkie pieski są kochane - ja przynajmniej uwielbiam wszystkie - zapieściłabym je na śmierć - ale mój R. nie zgadza się na czworonoga w mieszkaniu...

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10087891) witam wróciłam :)
już mi lepiej,dzis zapisalam sie na kurs i po nowym roku chyba sie zacznie da jeszcze pani znac od kiedy dokladnie,wiec troche czas bedzie mi lecial :)
nie bede sie smucic ide dalej ide w przód,nie cofam sie i nie bede płakać :)

facet wczoraj mnie przeprosił,kupił czekolade,ale ja nie ugięta,za takie słowa powiedziałam,że trudno wrocic do normalnosci,no i stwierdził,ze sie wkurzył i powiedział to,bo to mnie na pewno zaboli i ze złosci to zrobił,Jeszcze tak z nim nie gadałam,ale musi mi powiedzieć czy che teraz czy che poczekać,bo ja go nie chce zmuszac na dziecko,mamy obije tego chcieć.

Wysżło,ze mam faceta okrutnego,ale tak nie jest czasem pomaga sprzatac,zawiezie mnie tam gdzie che jak oczywisci ma wolny czas,bo pracuje od rana do wieczora to łatwo nie jest,akurat rzadko mi pomaga,ale nie mam za zle,ale sam stwierdził jakby juz był na swoim to by było inaczej,ale mieszkamy z rodzicami no i wiem jak to jest,bo ja nie lubie jak ktos mi w gary zaglada,fakt mamy kuchnie osobna,ale u mnie w kuchni sa rzeczy rodzicow i schodza a mój nie zbyt dobrze sie czuje,No i jest tez DDA

pozdrawiam
moim zdaniem każdy czy to facet czy to baba ma trochę za uszami. Dobrze, że przeprosił. Chwali się. mój czasem do mnie mówi, jak na siebie trochę warczymy że akurat musiał sobie wziąść taką jędzę za żonę, hahaha, i od razu się z tego śmieje :)

Jutro odbieram wyniki z tych przeciwciał co robiłam. Kropko czy mi się coś przyśniło czy Ty się na tym coś znasz? Bo teraz nie wiem czy sobie coś wymyśliłam czy nie?? A do gina jestem zapisana 23 grudnia dopiero i będzie usg. najbardziej mnie martwi, że @ może przyleźć teraz do 6 tygodni... Dziś jest 25 dc a mnie cyce bolą. Po pierwszym poronieniu @ przylazła po 35 dniach. Myślałam że teraz przylezie normalnie a tu ni hu hu.



kropka75 - 2008-12-15 17:08
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez PatkaM84 (Wiadomość 10092479) Jutro odbieram wyniki z tych przeciwciał co robiłam. Kropko czy mi się coś przyśniło czy Ty się na tym coś znasz? Bo teraz nie wiem czy sobie coś wymyśliłam czy nie?? A do gina jestem zapisana 23 grudnia dopiero i będzie usg. najbardziej mnie martwi, że @ może przyleźć teraz do 6 tygodni... Dziś jest 25 dc a mnie cyce bolą. Po pierwszym poronieniu @ przylazła po 35 dniach. Myślałam że teraz przylezie normalnie a tu ni hu hu. Chodzi o interpretację wyników? Jeśli będę umiała, pomogę. :ehem:



sweetpinky - 2008-12-15 17:15
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  tak wogóle wiecie co mi się dzisiaj śniło? że poszłam na solarium a tak wychodzi dziewczyna w ciąży z wielkim już brzuchem i mówi do koleżanki, zobacz jaki przysmażony :confused: jak się obudziłam to się zastanawiałam czy to było naprawdę bo taki był realny. Chyba wpłynęła na mnie rozmowa co kiedyś była poruszana tutaj :D



malin30 - 2008-12-15 17:17
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 10092663) tak wogóle wiecie co mi się dzisiaj śniło? że poszłam na solarium a tak wychodzi dziewczyna w ciąży z wielkim już brzuchem i mówi do koleżanki, zobacz jaki przysmażony :confused: jak się obudziłam to się zastanawiałam czy to było naprawdę bo taki był realny. Chyba wpłynęła na mnie rozmowa co kiedyś była poruszana tutaj :D :lol:



PatkaM84 - 2008-12-15 18:05
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10092550) Chodzi o interpretację wyników? Jeśli będę umiała, pomogę. :ehem:
No to super, to jutro Cię pomaltretuję :admin::admin:



dra - 2008-12-15 18:21
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez PatkaM84 (Wiadomość 10092479)
Jutro odbieram wyniki z tych przeciwciał co robiłam. Kropko czy mi się coś przyśniło czy Ty się na tym coś znasz? Bo teraz nie wiem czy sobie coś wymyśliłam czy nie?? A do gina jestem zapisana 23 grudnia dopiero i będzie usg. najbardziej mnie martwi, że @ może przyleźć teraz do 6 tygodni... Dziś jest 25 dc a mnie cyce bolą. Po pierwszym poronieniu @ przylazła po 35 dniach. Myślałam że teraz przylezie normalnie a tu ni hu hu.
to jak tylko odbierzesz to pisz jakie masz
Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 10092663) tak wogóle wiecie co mi się dzisiaj śniło? że poszłam na solarium a tak wychodzi dziewczyna w ciąży z wielkim już brzuchem i mówi do koleżanki, zobacz jaki przysmażony :confused: jak się obudziłam to się zastanawiałam czy to było naprawdę bo taki był realny. Chyba wpłynęła na mnie rozmowa co kiedyś była poruszana tutaj :D hehe to ci sie przysnil temat tu poruszany ;)



kropka75 - 2008-12-15 18:27
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez PatkaM84 (Wiadomość 10093490) No to super, to jutro Cię pomaltretuję :admin::admin: Nie musisz. Ja po dobroci... :D



PatkaM84 - 2008-12-15 18:46
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10093873) Nie musisz. Ja po dobroci... :D hahaha, no dobrze, skoro nalegasz :D



fleurdelacour - 2008-12-15 19:49
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez aliisanka (Wiadomość 10084742) Dra, kochana współczuję.
Słuchajcie ..ja uważam że nie każdego faceta powinnyśmy się trzymać kurczowo... przykład z dziś:
do mojej kolezanki dzwoni jej facet, ona za chwilę przerywa połączenie i tylko mówi "a zapomniałam zostawić w domu aparat cyfrowy" po czym widze u niej łzy w oczach..mija minuta, zaczyna płakać...
nie pierwszy raz ..facet wciąż za byle co na nią naskakuje..
ona wiem że dla niego zrobiłaby wszystko.. zapatrzona w niego jak w obrazek.. tylko za co ja się pytam, czym on Sobie zasługuje...
nie wiem, moze po prostu ja mam za dobrze i nie wiem że takie traktowanie jak opisałam to standard?
mój mąż zrobiłby dla mnie wszystko, odbiera mnie ZAWSZE z pracy, może 2 razy w ciągu 3 lat nie mógł bo miał coś tam pilnego..
zawsze jak może odwozi mnie do pracy, ma wolne weekendy więc wstaje ze mną robi śniadanie odwozi mnie do pracy..zawsze o mnie myśli i szykuje mi też śniadanie do pracy...
jak boli mnie głowa, brzuch ..cokolwiek..każe leżeć i jest na każde moje zawołanie..
jeździ ze mną do lekarzy i gdzie tylko chcę..kupuje mi wszystko w miarę możliwość choć wiem że to akurat najmniej ważne ..bo kasa się nie liczy..oddałby każdy majątek za moje zdrowie..
pewnie ma jakieś wady ale te wady to nic w porównaniu z tym co on dla mnie robi..a jesteśmy już ze sobą kilka dobrych lat.. nie wiem może trafił mi się jakiś wyjątek?
a może moja kolezanka tak po prostu źle trafiła?
jakie Wy macie doświadczenia ze Swoimi facetami?
ja przez 10 lat tzn od 16 do 26 roku bardzo zle wybieralam. w 26 poznalam swojego tz. i wiecie co... mialam wiecej szczescie niz rozumu. tz tez byl zlym chlopcem. to znaczy nie wzgledem mnie, wobec mnie byl kochany, ale poza tym niekoniecznie.
na moich oczach zaczal sie zmieniac, a ja z nim. tak jakbysmy oboje rownoczesnie dojrzeli w zwiazku.

Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10086161) A Twoja koleżanka ma tak, jak wiele kobiet. Moja bliska znajoma jest 15 lat z facetem, który nawet z nią nie mieszka. :rolleyes: Jak mi ostatnio opowiedziała weekendową scenę to języka w gębie zapomniałam. Laska przyjechała do faceta na weekend, a on do niej z ryjem wyskoczył, że przybyła jak do hotelu, bo się za sprzątanie nie wzięła. :eek: Niestety nauczyła go, że mu w tym pomaga (choć ma swój lokal, w którym on nie sprząta) i teraz pan się burzy, bo sprzątaczka się zepsuła. :rolleyes:
Ta rasa bardzo szybko się przyzwyczaja. :cool: Już nie wspomnę o tym, że on ma takie akcje co najmniej raz na tydzień, powody ma różne, zawsze sobie coś znajdzie. No i mimo tak długiego stażu nic się u nich nie rusza w przód, a do tego on nie chce mieć dzieci, co mnie już całkiem rozwala, bo ona chce. :rolleyes:
no i same jestesmy sobie winne, niestety

Cytat:
Napisane przez kropka75 (Wiadomość 10089597) Nie dziwię się, że się boisz, bo z DDA to jest tak, że albo sami piją, albo mają ciągłą świadomość problemu alkoholowego więc po każdej lampce wina już myślą czy mają ten problem, albo nie piją wcale. Większość (tych świadomych i niepijących) ma też problem z piciem partnera, bo sam widok kieliszka w czyichś rękach przyprawia ich o mdłości.

Ja na ten przykład w okresie młodzieńczego buntu popijałam sobie przy każdej okazji i delektowałam się faktem, że ktoś mi coś w tym temacie zarzuca gdy wracam do domu, bo mogłam wyrzygać co mi na sercu leżało.
Od lat natomiast nie piję wcale. Cierpiałam 7 lat w poprzednim związku, bo mój ex (nie miał problemu!) lubił sobie wypić piwno, a wiedząc że tego nie lubię zawsze ujmował z pojemności. Zaczynał się przyznawać od jednego, a po wielu godzinach awantury okazywało się, że piw było 5 a do tego pół litra na trzech kumpli. :rolleyes:

Po latach zamieniłam faceta na niepijący model. ;)
Choć w tej materii mam spokój.
a ja sie calkiem niedawno zastanawialam, co mi sie stalo? kiedys upijalam sie tanim winem w bramie, a teraz przeraza mnie jak tz zamowi piwo do obiadu. i to jest strach jakis zupelnie irracjonalny, a moze jednak racjonalny. sama nie wiem.
najbardziej mnie wkurza, jak tesciowa go czestuje. sama miala meza alkoholika, ojca alkoholika, sama nie ma problemu, ale syna czestuje a to piwkiem, a to wodeczka. przy okazji kazdej wizyty w ojczyznie gryze sie w jezyk, ale chyba niedlugo wybuchne.



anciaahk - 2008-12-15 20:45
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez malin30 (Wiadomość 10092238) A teraz z "innej beczki";) Dziś usłyszałam w RMFie, że dzieci urodzone we wrześniu przyszłego roku będą geniuszami. Ma to wynikać z jakiegoś układu planet;) Właśnie moja mama tym nas chciała zdopingować, kurcze geniusz nie geniusz, aby się w końcu udało.

Z pozytywnych dla mnie wieści - dzisiaj mam już wynik z cytologii - jest jedyneczka :jupi:. Kamień z serca!



Nika1980 - 2008-12-15 20:50
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez anciaahk (Wiadomość 10096215) Właśnie moja mama tym nas chciała zdopingować, kurcze geniusz nie geniusz, aby się w końcu udało.

Z pozytywnych dla mnie wieści - dzisiaj mam już wynik z cytologii - jest jedyneczka :jupi:. Kamień z serca!
wow, super...ooooh, oby u mnie byla jedyneczka albo dwojeczka....z naciskiem na jedyneczke ...



anciaahk - 2008-12-15 21:02
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez Nika1980 (Wiadomość 10096347) wow, super...ooooh, oby u mnie byla jedyneczka albo dwojeczka....z naciskiem na jedyneczke ... Na pewno wszystko będzie dobrze. Poza tym nie martw się nawet jak wyjdzie jakiś zły wynik - może w Holandii się nie mylą, ale w Polsce miałam za pierwszym razem 3 po czym po 2 tygodniach jest 1, dziwna sprawa nie?



Nika1980 - 2008-12-15 21:07
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez anciaahk (Wiadomość 10096614) Na pewno wszystko będzie dobrze. Poza tym nie martw się nawet jak wyjdzie jakiś zły wynik - może w Holandii się nie mylą, ale w Polsce miałam za pierwszym razem 3 po czym po 2 tygodniach jest 1, dziwna sprawa nie?
wiem wiem, czytałam że miałaś trójkę i ekspresową poprawkę... a może coś zakłociło wynik? my teraz z małżem zero miziania 3 dni przed cytologią..bo takie rzeczy albo irygacje mogą zakłocić wynik..

ale super , że masz jedyneczke, suuuuper :) moja ostatnia cytologia to byłą dwójka ale dwójka też jest ok :ehem:



anciaahk - 2008-12-15 21:13
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Zdaniem lekarza tamten wynik to pomyłka, dziwne, że takie rzeczy się zdarzają. Wcześniej miewałam też dwójki, podobno przy regularnym współżyciu to norma. Ostatnio jednak miałam dwie jedynki, stąd trójka to prawie jak wyrok. Cieszę się, że to jednak pomyłka i staranka mogą ruszyć pełną parą. Okazało się, że przy owu będziemy mieć gości, ale jakoś trzeba będzie sobie radzić:).



adaikaka - 2008-12-15 21:33
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Witajcie kociaki :cmok:

Nowy wątek :D BRAWO :D

Zacytuję to co napisałam w innym wątku... Bo nie mam weny tworzenia :(

Długo mnie nie było bo chorowałam. Mam duże zaległości w temacie i postaram się jakoś to nadrobić :-)

Za 4 dni mam dosać planowo @...
Nie nakręcam się bo nie chcę się nakręcać a potem płakać że przyszła @...

Cyce mnie bolą BARDZO od owulacji... Już 10 dni :( Nie lubie tego :(
Mam chwilowe, dość bolesne skurcze macicy... prawie jak na @ :(
Temperatura... Wczoraj 36.9 dzisiaj 37.00...
Mleczna, płynna wydzielina w dużych ilościach... Generalnie jest tak jak przed poprzednią @ :(

Korci mnie teścior ale zrobię go dopiero 20.12 jak nie 24.12 jak @ nie przyjdzie...

Powiedzcie mi dziewczyny czy takie mocne i dość bolesne ale kilkusekudowe skurcze macicy mogą pojawić się na początku ciąży?? Bo zaczynam się bać, że to jakas infekcjaaaa :mad: :(




DDosiek - 2008-12-15 21:52
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2008/2009 roku część IV
  Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10087891) witam wróciłam :)
już mi lepiej,dzis zapisalam sie na kurs i po nowym roku chyba sie zacznie da jeszcze pani znac od kiedy dokladnie,wiec troche czas bedzie mi lecial :)
nie bede sie smucic ide dalej ide w przód,nie cofam sie i nie bede płakać :)

facet wczoraj mnie przeprosił,kupił czekolade,ale ja nie ugięta,za takie słowa powiedziałam,że trudno wrocic do normalnosci,no i stwierdził,ze sie wkurzył i powiedział to,bo to mnie na pewno zaboli i ze złosci to zrobił,Jeszcze tak z nim nie gadałam,ale musi mi powiedzieć czy che teraz czy che poczekać,bo ja go nie chce zmuszac na dziecko,mamy obije tego chcieć.

Wysżło,ze mam faceta okrutnego,ale tak nie jest czasem pomaga sprzatac,zawiezie mnie tam gdzie che jak oczywisci ma wolny czas,bo pracuje od rana do wieczora to łatwo nie jest,akurat rzadko mi pomaga,ale nie mam za zle,ale sam stwierdził jakby juz był na swoim to by było inaczej,ale mieszkamy z rodzicami no i wiem jak to jest,bo ja nie lubie jak ktos mi w gary zaglada,fakt mamy kuchnie osobna,ale u mnie w kuchni sa rzeczy rodzicow i schodza a mój nie zbyt dobrze sie czuje,No i jest tez DDA

pozdrawiam
widzisz. Czyli wyszło jak mówiłyśmy. Każda z nas też tak działa w chwili ostatecznej złości: kopie tak, by zabolało. Nie wiem czy to jest okrutne. Może tak. ale to nerwy nami w tym momencie rządzą i mało kto potrafi je utrzymac na wodzy. Tylko potem trzeba czekać, az nam ktoś przebaczy.
A rozmowa się przyda. Na spokojnie. Wierzę, ze wszystko będzie po Twojej myśli.

Cytat:
Napisane przez dra (Wiadomość 10089292) tak amcie racje,musze poczytac o DDA i zrozumiec go lepiej,a ja musze spokój opanowac,bo jestem dosc nerwowa osoba
ja sie troche boje,bo tz pije w weekendy,na jednym piwie sie nie konczy niestety,musi zawsze poczuc piwo,tak aby go szturlo,ale zabraniac nie bede,bo kiedys tak zrobilam i potrafil co wieczur codziennie pic piwa,teraz to weekendy tylko,ale i tak za duzo,ale mam nadziejz,e nie bedzie pil
dziekuje wam dziewczyny po waszej rozmowie tez mi lepiej,dziekuje kochane jestescie
Poczytałam też o tym DDA i stwierdzam, że dowiedziałam sie właśnie kim jestem. Wiele rzeczy sama sobie tłumaczyłam i jak się okazuje, trafnie.
Mój małż lubi latem sobie piwko w weekend strzelić. I najbardziej mnie zadziwia moja nielogiczna łepetyna, ze jak jest impreza, to moglibyśmy oboje się spić, albo mój małż mógłby sie spić do nieprzytomności i nie byłabym zła (co prawda nigdy się nic takiego nie zdarzyło, ale wiem, ze nie byłabym zła, bo to impreza). ale ja w weekene sobie kupuje piwo, to mam przerażenie w oczach. Bo mój ojciec wypijał piwo, dwa i będąc niedopitym wkurzał się na wszystkich i wszystko.
A ojciec męża tez czasami lubi sobie chlapnąć.
Ja nie przeczę, też od alkoholu nie stronię. Mam tu na myśli ulubionego grzańca(ale tylko galicyjskiego, bo inne tak nie smakują) zimą i jesienią. A latem właściwie może dla mnie alkoholu nie być. Chyba, ze jakiś pyszny babski drink. Typu malibu z mlekiem, albo co.
ale jak jest impreza, to nie widzę w alkoholu nic złego. Tylko w normalny dzień juz mam wizję pijaństwa i problemu.
od paru dobrych lat miewam omdlenia nawet do parominutowej utraty świadomości. Chodziłam po lekarzach i żaden nic nie umiał mi powiedzieć. Ptałam, czy to może być na tle nerwowym, bo wiem, ze jak się bardzo zdenerwuję, ale tak bardzo, bardzo, to potem mi sie robi słabo. no i lekarz mi powiedział, ze nie, bo (po jednej wizycie) "nie wyglądam mu na osobę ze skłonnością do nerwicy". A czy to trzeba mieć każdy but inny i tiki nerwowe, zeby mieć jakieś problemy nerwowe? "Bo za spokojnie i zbyt racjonalnie z nim rozmawiam". Buchnęłam mu śmiechem, mówiąc, że osoba znerwicowana też potrafi rozmawiać i że prosze o skierowanie do innego lekarza po konsultację w sprawie ewentualnej nerwicy, ale mi nie dał. Stwierdził, ze szukam dziury w całym.
A ja chciałabym w końcu poznać przyczynę utraty przytomności, bo prowadzę samochód i mogę zemdleć w trakcie. Bo uczę dzieci, w tym maluchy i co , jak mi się zemdleje? Bo wreszcie chcę być mamą i nie mogę sobie pozwolić na takie akcje.



Strona 5 z 6 • Zostało znalezionych 750 rezultatów • 1, 2, 3, 4, 5, 6
All right reserved.
© Rada Pustelnika & Zdrowie