ďťż
site
masturbacja a katolicyzm



Klarissa - 2008-07-30 09:11
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomość 8403439) Cudzołozyc= masturbowac???? Ale głupoty piszesz. Cudzołoznica- to ta co sie masturbuje???:diabelek:
A co do koscioła katolickiego,wystarczy nieco wiedziec o historii,zeby wiedziec ile błedow popełniono. Definicja Koscioła kat. to dla mnie zaden,zaden argument.
Czytałaś ty kiedyś Katechizm Kościoła Katolickiego? Jeśli nie - to najpierw przeczytaj, a potem pisz, że ktoś opowiada głupoty bo na razie to w tym kontekście ty je piszesz. I tak wg KK masturbacja to grzech przeciwko 6 przykazaniu "nie cudzołóż".

To, że definicje KK nie są dla ciebie żadnym argumentem nie zmienia faktu, że dyskusja ma tytuł "masturbacja a katolicyzm" a więc chodzi tutaj wyłącznie o definicje KK a nie jakiekolwiek inne definicje z jakiejkolwiek innej wiary.

Elfir
Cytat:
osoba, która nazywa się katolikiem i neguje niektóre podstawowe zasady religii katolickiej jest heretykiem.
osoba, która nazywa się chrześcijaninem i neguje podstawowe zasady religii katolickiej jest tylko innowiercą.
osoba, która nazywa się katolikiem i uważa, że zasady katolickie to bajki dla moherów jest obłudnikiem.

70% polskich "katolików" podpada pod ostatnią definicję.

Tylko, ze dzięki nim, obłudnikom, niestety, w Polsce wprowadza się do prawa przepisy kościele i zmienia kraj swiecki i wyznaniowy :/ Bo oni daja siłę klerowi, który stał się kolejną partia polityczną.
Obłudnicy doprowadzą w końcu do tego, że Państwo przestanie dotować np. środki antykoncepcyjne, zabroni zapłodnień "in vitro", itd.
Święta racja. Dopiero kiedy zrobi się na prawdę "nie fajnie" może ludzie zauważą gdzie tkwi ich błąd - chociaż wątpię bo ten rodzaj obłudy napędza się sam jak chociażby średniowieczny przykład - kobieta, która urodziła dziecko bez ojca była potępiona przez społeczeństwo i duchownych, jeśli usunęła ciążę także była potępiona, jeśli porzuciła/oddała dziecko także była potępiona, dziecko jej także było potępione jako z nieprawego łoża. To jakie w takim razie było wyjście z sytuacji? Dodam, że jeśli popełniła samobójstwo to także była potępiona...





expectation - 2008-07-30 09:13
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomość 8400437) Na jakiej podstawie twierdzisz,ze to grzech? I to w dodatku ciezki;) Naprawde sie usmiałam. Widze,ze jestes swietnie poinformowana o tym co nas czeka po tamtej stronie. Piszesz z taka pewnoscia,ze prawie Ci uwiezyłam:D Na podstawie KKK. (co zresztą napisałam w poprzednim poście)

Cytat:
Napisane przez Madaaa (Wiadomość 8401760) dlaczego co najbardziej ludzkie czyli seks i wszytskie z tym sprawy zwiazane sa grzechem. CZy pisza gdzies o tym w Bibli czy to wymyslił kosciol? hmm... "najbardziej ludzkie" - seks nie jest grzechem - ale po ślubie. Zauważ, że grzechem jest NIE uprawianie seksu po ślubie.

A w Biblii wiele razy piszą o cudzołożnicach, onaniźmie - w kazdym przypadku Bóg jednak wybacza;)

Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 8403149) oczywiście, że masturbacja jest grzechem.
wg kościoła katolickiego wszystko co przyjemne nim jest:cool:
Wszystko co przyjemne? Musiałabym mieć w takim razie bardzo nieprzyjemne życie, bo trzymam się zasad KK, a jednak jestem szczęśliwa?

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomość 8403439) Cudzołozyc= masturbowac???? Ale głupoty piszesz. Cudzołoznica- to ta co sie masturbuje???:diabelek:
A co do koscioła katolickiego,wystarczy nieco wiedziec o historii,zeby wiedziec ile błedow popełniono. Definicja Koscioła kat. to dla mnie zaden,zaden argument.
A nie pomyślałaś o tym, że masturbując się - zdradzasz tym samym swojego partnera? Ja właśnie w tym kontekście to rozumiem. Masturbacja = Samogwałt. Poza tym, 10 Przykazań nie można rozumieć tak dosłownie, bo przykazanie NIE ZABIJAJ, nie odnosi się tylko do ludzi którzy zabili, ale także do tych, którzy samookaleczali się, nie dbali o wlasne zdrowie, narażali zdrowie inych.

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomość 8400356) Jak mozna uwazac za grzech cos co jest zupełnie naturalnym symptomem rozwoju seksualnego człowieka,czyli zaspokojenie jego popedu. Dla mnie grzechem jest złamanie 10 Przykazan,a reszta to wymysł ksiezy. Jest naturalnym - ale w wieku przedszkolnym, potem powinna zanikać. U dzieci nie jest ona grzechem - bo jest robiona nieświadomie. Wyżej napisałam, że poprzez świadomą masturbację łamiemy 10 przykazań bożych.

Cytat:
Napisane przez BarbiKena (Wiadomość 8398875) masz racje. wielu ludzi nagina sobie wiare, ja tez nie jestem wzorowa katoliczka - nie chodze do spowiedzi. po prostu wiem ze nie ma sensu klamac ze sie zaluje skoro tak nie jest... ale z drugiej strony gdzie tkwi zrodlo tej sytuacji? po czesci w samym kosciele. slyszalyscie ostatnio o tym ksiedzu ktory nakladnial kobiete ktora byla z nim w ciazy do aborcji? wlasnie dlatego wielu ludzi przestaje ufac kosciolowi. jak ktos o watpliwej moralnosci moze mi prawic kazania o moim postepowaniu? ksiadz powinien byc przykladem dla wiernych. zobaczymy ile to jeszcze potrwa.. ludzie zaczna sie odwracac od kosciola, przestana dawac na tace to moze sie cos zmieni... Ciekawi mnie zawsze to - że o Kościele w mediach mówią tylko w kontekście tego złego. Nikt nie powie o charyzmatach księzy, o darach, o tym z jakim zamiłowaniem sprawują Mszę Święta...

Przypominam, że temat brzmi - masturbacja a katolicyzm, myślę że zamienił się troche w wymianę zdań między tymi którzy są za kościołem, a tymi którzy nie.



Gwiazdeczka1978 - 2008-07-30 09:21
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Elfir (Wiadomość 8403658) jednym słowem NIE jestes katoliczką skoro wyrzekasz się zasad katolickiej wiary i odmawiasz uznania katechizmu.

Zasady katolickiej wiary nie sa równoznaczne z zasadami wiary chrześcijańskiej.
Zostałam wychowana w tej wierze,ale nie znaczy ze ze wszystkim sie slepo zgadzam,co mi powiedziano. Wierze w Boga a nie w zasady jakie wpaja w nas Kosciół.Stram sie zyc tak aby pomagac,a nie krzywdzic innych. Moj ojciec za to jest gorliwym katolikiem, z pierwszej ławki,znajomym ksiezy. On to nie łąmie zasad Koscioła,ale za to wredna,złosliwa nienawidzaca całegho swiata osoba.Katolik z zasadami.



Klarissa - 2008-07-30 09:21
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez BarbiKena (Wiadomość 8398875) (...) jak ktos o watpliwej moralnosci moze mi prawic kazania o moim postepowaniu? ksiadz powinien byc przykladem dla wiernych. zobaczymy ile to jeszcze potrwa.. ludzie zaczna sie odwracac od kosciola, przestana dawac na tace to moze sie cos zmieni... Przepraszam, że posłużę się akurat twoją wypowiedzią, ale jest najbardziej wyrazista.

Jest to typowe myślenie "polskiego katolika" - "skoro on może grzeszyć to ja też mogę, do tego on nie ma prawa mnie pouczać, że coś źle zrobiłem".

Nie zastanawiasz się przy tym, czy ksiądz który zgrzeszył (bo też jest tylko człowiekiem) może swój grzech ciężko już odpokutował, może go mocno żałuje i ma bardzo mocne postanowienie poprawy, może już nigdy nie zgrzeszy... Ty tylko widzisz - jak on może, to ja też mogę ;)
Tym samym dajesz sobie przyzwolenie na grzeszenie (i nie tylko ty, bo większość ludzi tak robi). Gdyby każdy katolik tak interpretował to mogło by to doprowadzić do nieciekawej sytuacji - "jak on mógł ukraść, to ja też mogę", "jak on mógł zabić to ja też mogę"...





effcia82 - 2008-07-30 09:25
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  O tym czy coś jest grzechem decyduje Kościół (a konkretnie jego hierarchowie bo jest to instytucja rządzona autorytarnie) a nie poszczególni wyznawcy.
W religii nie ma miejsca na samodzielną interpretację i ocenę. Albo się ją przyjmuje albo nie i tyle. ja wybrałam brak religii i samodzielne myślenie. polecam:ehem:



Jeanne90 - 2008-07-30 09:33
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 (Wiadomość 8403439) Cudzołozyc= masturbowac???? Ale głupoty piszesz. Cudzołoznica- to ta co sie masturbuje???:diabelek: Przykazanie "Nie cudzołóż" zabrania również seksu przedmałżeńskiego i masturbacji. Tak interpretuje to Kościół. Nie podam Ci zapisu z KKK, bo zwyczajnie nie mam ochoty tego przekopywać i czytać, ale niestety według księży i katechetów tak jest. Tak samo jest z "Nie zabijaj" - podchodzi pod to używanie przemocy. Gdyby w przykazaniach miało być dokładnie wszystko wypisane, czyli np.: "Nie będziesz nikogo męczył psychicznie", "Nie będziesz nikogo krzywdzić fizycznie", "Nie będziesz uprawiać seksu przed ślubem", "Nie będziesz się masturbował", "Nie będziesz używać antykoncepcji" - to wyobraź sobie, ile tych przykazań by było. Ale z drugiej strony, może byłoby łatwiej, bo te nasze dziesięć przykazań często poddawane jest interpretacji, jak na przykład tutaj - jedni masturbację uważają za grzech, inni nie. A gdybyśmy mieli czarno na białym - nie wolno tego/tamtego/siakiego - trzeba byłoby się dostosować i nie ma dyskusji.



Gwiazdeczka1978 - 2008-07-30 09:39
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 8403881) W religii nie ma miejsca na samodzielną interpretację i ocenę. Albo się ją przyjmuje albo nie i tyle. ja wybrałam brak religii i samodzielne myślenie. polecam:ehem: I tu sie zupełnie nie zgodze. Całkowicie. Jesli chodzi o ten watek, nie zgadzam sie z wiekszoscia wypowiadajacych sie.Całkowicie.



Elfir - 2008-07-30 09:49
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Gwiazdeczka

Z czym sie nie zgadzasz? Z tym że masturbacja jest grzechem w pojeciu katolickim? W tej sytuacji jesteś albo slepa i nie potrafisz czytać, albo głupio się upierasz nie mając racji i argumentów

A to, ze niekatolicy ( tacy jak ty), nie uznaja masturbacji za grzech, zgadzają się wszyscy w tym wątku, wiec twoja niezgoda nie mam pojecia czego może dotyczyć.



agusiajnw - 2008-07-30 11:03
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  a wiecie ze tak naprawdę to większość rzeczy zabronionych przez kościół jest wymyślona przez ludzi? Nie mówię oczywiście o przykazaniach. Np celibat- czy któraś z was wie skąd to tak naprawdę się wzięło? Bo ja wiem i tym bardziej dziwię się czemu jeszcze to nie zostało zniesione...



Elfir - 2008-07-30 12:45
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Poza kwestią spadkową - z listów św. Pawła, gdzie opisuje małżeństwo jako rzecz niegodną, ale ewentualnie dopuszczalną, w porównaniu z miłym bogu celibatem.

My tu nie dyskutujemy o tym, czy te przepisy są życiowe czy nie, ale czy obowiązuja katolika.
A niestety, aby być katolikiem, trzeba stosować sie do zasad katolickich, tak jak przynależnośc do jakiejkolwiek grupy społecznej wymaga przestrzegania jej zasad.



agusiajnw - 2008-07-30 12:59
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Elfir (Wiadomość 8406321) Poza kwestią spadkową - z listów św. Pawła, gdzie opisuje małżeństwo jako rzecz niegodną, ale ewentualnie dopuszczalną, w porównaniu z miłym bogu celibatem.

My tu nie dyskutujemy o tym, czy te przepisy są życiowe czy nie, ale czy obowiązuja katolika.
A niestety, aby być katolikiem, trzeba stosować sie do zasad katolickich, tak jak przynależnośc do jakiejkolwiek grupy społecznej wymaga przestrzegania jej zasad.
Ale celibat księży nie obowiązuje dlatego bo jest miły Bogu, tylko wprowadził to człowiek jeszcze za czasów seniorów i wasali... :cool:
Czyli nie wszystkie zasady są przeciw Panu Bogu... To jak ktoś pali też ma się za każdym razem spowiadać, chociaż wiadomo że i tak palił będzie?



effcia82 - 2008-07-30 13:23
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8406487) Ale celibat księży nie obowiązuje dlatego bo jest miły Bogu, tylko wprowadził to człowiek jeszcze za czasów seniorów i wasali... :cool:
Czyli nie wszystkie zasady są przeciw Panu Bogu... To jak ktoś pali też ma się za każdym razem spowiadać, chociaż wiadomo że i tak palił będzie?
ale Bóg i Kościół to 2 różne sprawy. współczesnyy KRK z Bogiem ma niewiele wspólnego



rare bird - 2008-07-30 13:24
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8406487) Ale celibat księży nie obowiązuje dlatego bo jest miły Bogu, tylko wprowadził to człowiek jeszcze za czasów seniorów i wasali... :cool:
Czyli nie wszystkie zasady są przeciw Panu Bogu... To jak ktoś pali też ma się za każdym razem spowiadać, chociaż wiadomo że i tak palił będzie?
No cóż, ale tacy są dzisiejsi 'katolicy' - wyspowiada się z czegoś a potem żadnej chęci poprawy i grzeszymy na nowo.



ciapulinka - 2008-07-30 13:28
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Elfir (Wiadomość 8403064) ciapulinka - Zakład Pascala jest błędny z samego założenia.
Po pierwsze, nie precyzuje o którego boga chodzi. W końcu przestrzeganie zasad wiary w Allaha bardzo różni się od zasad wiary w Wisznu czy Jahwe.
po drugie - zakłada, że bog jest wyrachowany: nie ma znaczenia, jakim człowiekiem jesteś w głębi duszy, tylko czy przestrzegasz jego nakazów
po trzecie: wspiera lizusostwo w zamian za potencjalne korzyści, czyli jest przekupstwem
po czwartę - wyznając religię, która hamuje postęp naukowy, w razie mojej przegranej (czyli jednak wybralam zle bostwo, lub boga nie ma) nie szkodze tylko sobie, ale przyszłym pokoleniom

cbdu
co to za roznica o jakiego boga chodzi?? kazda religia ma swego boga i bez wzgledu jak go nazwiemy w kazdej religi chodzi o nagrode jaka sie obiecuje wierzacemu. wiec bez wzgledu na to jak twoj bog sie nazywa ogolna prawda jest taka ze idac dobra droga(roznie rozumiana w kazdej religi) na koncu tej drogi czeka nagroda i dopiero an koncu drogi okazuje czy jest bog w ktorego sie wierzylo. i bez wzgledu na to czy jest czy go nei ma idac droga dobra czlowiek tylko zyskuje.

kazda religia sie od siebie roznia ale ogolna zasada jest taka samo chodzi o dobro i szczescie uzyskane poprzez pojscie dobra droga i wedlug zasad danej religii.

w katolicyzmie idac wedlug zasad kosciola katolickiego i zasad bozych zyskujesz niebo. i bez wzgledu na to czy na koncu tej drogi jest bog czy nie prawda jest taka ze idac dobra droga zawsze wygrywasz: niebo albo czyste sumienie i spelnienie ze twoje zycie bylo dobre i postepowalas uczciwie wobec blizniego.



ciapulinka - 2008-07-30 13:31
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 8406795) ale Bóg i Kościół to 2 różne sprawy. współczesnyy KRK z Bogiem ma niewiele wspólnego ale w katolicyzmie bog i kosciol to jedno. bedac katolikiem nie mozna oddzielic boga od kosciola i na odwrot.



agusiajnw - 2008-07-30 13:42
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8406911) ale w katolicyzmie bog i kosciol to jedno. bedac katolikiem nie mozna oddzielic boga od kosciola i na odwrot. a dlaczego tak uważasz? To jeśli człowiek będzie z natury dobry i będzie żył zgodnie z Bogiem a nie będzie chodził w niedzielę do kościoła i pchał księdzu kasy w kieszeń to Bóg go odrzuci? Jest wiele sprzeczności między słowami Boga i słowami kościoła no i ja osobiście z tych dwóch bardziej przyjmuję to co Bóg mówi a nie ksiądz na kazaniu...



ciapulinka - 2008-07-30 13:46
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407025) a dlaczego tak uważasz? To jeśli człowiek będzie z natury dobry i będzie żył zgodnie z Bogiem a nie będzie chodził w niedzielę do kościoła i pchał księdzu kasy w kieszeń to Bóg go odrzuci? Jest wiele sprzeczności między słowami Boga i słowami kościoła no i ja osobiście z tych dwóch bardziej przyjmuję to co Bóg mówi a nie ksiądz na kazaniu... Katolicyzm, określenie pochodzenia grecko-łacińskiego "catholicismus" oznaczające:

1) doktrynę religijną, moralną i społeczną chrześcijańskiego Kościoła rzymskokatolickiego.

teraz juz wiesz czemu:D



Jeanne90 - 2008-07-30 13:46
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8406911) ale w katolicyzmie bog i kosciol to jedno. bedac katolikiem nie mozna oddzielic boga od kosciola i na odwrot. Niestety, wg naszej wiary tak właśnie jest. Nie ma czegoś takiego jak: "Wierzący, nie praktykujący", bo Bóg = Kościół. Odrzucając Kościół, odrzucamy Boga. Taka prawda:rolleyes:



ciapulinka - 2008-07-30 13:51
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407025) a dlaczego tak uważasz? To jeśli człowiek będzie z natury dobry i będzie żył zgodnie z Bogiem a nie będzie chodził w niedzielę do kościoła i pchał księdzu kasy w kieszeń to Bóg go odrzuci? Jest wiele sprzeczności między słowami Boga i słowami kościoła no i ja osobiście z tych dwóch bardziej przyjmuję to co Bóg mówi a nie ksiądz na kazaniu... katolicyzm----- trynitarne wyznanie chrześcjiańskie, mające system dogmatyczno-doktrynalny oparty na Bibliii tradycji, uznające siedem sakramentów, autorytetKościoła oraz kult maryjny i świętych.

moze to ci pomoze:D

jak nie uznajesz autorytety kosciola to sie nie nazywaj katoliczka, bo malo znasz zasady swojej wiary jak widac.



Kyoko2 - 2008-07-30 13:54
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407025) a dlaczego tak uważasz? To jeśli człowiek będzie z natury dobry i będzie żył zgodnie z Bogiem a nie będzie chodził w niedzielę do kościoła i pchał księdzu kasy w kieszeń to Bóg go odrzuci? Jest wiele sprzeczności między słowami Boga i słowami kościoła no i ja osobiście z tych dwóch bardziej przyjmuję to co Bóg mówi a nie ksiądz na kazaniu... Jest w tym troche prawdy. Bog go nie odrzuci. Ksiądz jako jednostka nie jest nieomylny (z papiezem to juz inna sprawa ;))



agusiajnw - 2008-07-30 13:57
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  No tak... no to maże ja jestem "katolikiem"... wydaje mi się że wierzę w Boga, ale w kościół, przepraszam was bardzo, nie mogę. Skręca mnie na samą myśl niedzielnej mszy i słowami księdza, które co roku brzmią tak samo, chodzenia z tacą i zbierania pieniędzy, że niby na kościół... Nie mówiąc o święceniu mieszkania, nie dasz koperty to w przyszłym roku sobie sama możesz poświęcić... Już nie mówię o skrajnych przypadkach pedofilii która mnie do kościoła zraziła...



Kyoko2 - 2008-07-30 14:03
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407196) No tak... no to maże ja jestem "katolikiem"... wydaje mi się że wierzę w Boga, ale w kościół, przepraszam was bardzo, nie mogę. Skręca mnie na samą myśl niedzielnej mszy i słowami księdza, które co roku brzmią tak samo, chodzenia z tacą i zbierania pieniędzy, że niby na kościół... Nie mówiąc o święceniu mieszkania, nie dasz koperty to w przyszłym roku sobie sama możesz poświęcić... Już nie mówię o skrajnych przypadkach pedofilii która mnie do kościoła zraziła... Z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie akceptujesz kosciola instytucjonalnego - witaj w klubie, są nas milony... tylko że z tym sie nic nie da zrobic, chyba że pospolite ruszenie na kurię ;) ale i tak z cieplych posadek nie zrezygnuja (póki śmierc ich nie...)



agusiajnw - 2008-07-30 14:13
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Kyoko2 (Wiadomość 8407277) Z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie akceptujesz kosciola instytucjonalnego - witaj w klubie, są nas milony... tylko że z tym sie nic nie da zrobic, chyba że pospolite ruszenie na kurię ;) ale i tak z cieplych posadek nie zrezygnuja (póki śmierc ich nie...) wreszcie ktoś mnie zrozumiał :):jupi: właśnie o to mi chodziło że kościół tez przez małe k to :nie: ale Kościół przez duże, czyli wszyscy katolicy :ehem: a z tego co wiem to Bóg=Kościół



Kyoko2 - 2008-07-30 14:21
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407392) wreszcie ktoś mnie zrozumiał :):jupi: właśnie o to mi chodziło że kościół tez przez małe k to :nie: ale Kościół przez duże, czyli wszyscy katolicy :ehem: a z tego co wiem to Bóg=Kościół :D
Wg mnie, życie ludzkie - zwlaszcza to po smierci (jezeli ktos uwaza ze takowe istnieje) jest zbyt ważne zeby zalezalo tylko od tych wszystkich zakazow i nakazow. Jest wiele drog, każdy powinien wybrac taka jaka mu odpowiada.



ciapulinka - 2008-07-30 14:29
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407392) wreszcie ktoś mnie zrozumiał :):jupi: właśnie o to mi chodziło że kościół tez przez małe k to :nie: ale Kościół przez duże, czyli wszyscy katolicy :ehem: a z tego co wiem to Bóg=Kościół W Biblii znajdujemy nakazy i żądania. Zawierają one to, co wierzący nazywają wolą Bożą. Nabardziej znanym ich zbiorem jest „Dziesięć przykazań” Znajdujemy go w dwu miejscach Starego Testamentu: w Księdze Wyjścia oraz w Księdze Powtórzonego Prawa Nowy Testament wielokrotnie nawiązuje do nich, np. w Kazaniu na Górze w opowiadaniu o bogatym młodzieńcu i w Liście do Rzymian Jednak nigdzie nie przytacza ich w pełnym brzmieniu.
Przykazania te mają szczególne znaczenie dla Żydów i chrześcijan, którzy uznają je za najważniejsze nakazy Boga. Dlatego od najdawniejszych czasów są one przekazywane w chrześcijańskim przepowiadaniu jako zasady życia wiarą.
Przykazania Boże wyszczególniają podstawowe warunki utrzymania żywej wspólnoty pomiędzy Bogiem i Jego ludem. Zapraszają wierzących do współuczestniczenia w rozpoczętym przez Boga wyzwalaniu całej ludzkości po to, aby wszyscy zachowali w sobie obraz Boga i mogli żyć wolni.
Wyliczanie przykazań zaczyna się od tego, że Bóg przedstawia się ludowi jako Ten, który wyzwala. Ponieważ jest Bogiem narodu, którego wyprowadził z Egiptu, nie będzie ten naród - Izrael - czcił innych bogów. Ponieważ Izraelici zawdzięczają Bogu wyzwolenie - nie będą uciskać innych ludzi, będą walczyć o prawa słabych i uciśnionych. Słowa „masz tak postępować” względnie „nie masz tak postępować” znaczą właściwie: nie będziesz tak postępować, ponieważ spotkałeś się z Bogiem, który ci się takim okazał.



agusiajnw - 2008-07-30 14:48
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8407574) W Biblii znajdujemy nakazy i żądania. Zawierają one to, co wierzący nazywają wolą Bożą. Nabardziej znanym ich zbiorem jest „Dziesięć przykazań” Znajdujemy go w dwu miejscach Starego Testamentu: w Księdze Wyjścia oraz w Księdze Powtórzonego Prawa Nowy Testament wielokrotnie nawiązuje do nich, np. w Kazaniu na Górze w opowiadaniu o bogatym młodzieńcu i w Liście do Rzymian Jednak nigdzie nie przytacza ich w pełnym brzmieniu.
Przykazania te mają szczególne znaczenie dla Żydów i chrześcijan, którzy uznają je za najważniejsze nakazy Boga. Dlatego od najdawniejszych czasów są one przekazywane w chrześcijańskim przepowiadaniu jako zasady życia wiarą.
Przykazania Boże wyszczególniają podstawowe warunki utrzymania żywej wspólnoty pomiędzy Bogiem i Jego ludem. Zapraszają wierzących do współuczestniczenia w rozpoczętym przez Boga wyzwalaniu całej ludzkości po to, aby wszyscy zachowali w sobie obraz Boga i mogli żyć wolni.
Wyliczanie przykazań zaczyna się od tego, że Bóg przedstawia się ludowi jako Ten, który wyzwala. Ponieważ jest Bogiem narodu, którego wyprowadził z Egiptu, nie będzie ten naród - Izrael - czcił innych bogów. Ponieważ Izraelici zawdzięczają Bogu wyzwolenie - nie będą uciskać innych ludzi, będą walczyć o prawa słabych i uciśnionych. Słowa „masz tak postępować” względnie „nie masz tak postępować” znaczą właściwie: nie będziesz tak postępować, ponieważ spotkałeś się z Bogiem, który ci się takim okazał.
z jakiej strony ściągnęłaś ten tekst? Bo ma taką konstrukcję że wierzyć mi się nie chce że to Twoje słowa :eek:
no i co to ma do mojej wypowiedzi?



_Emi_ - 2008-07-30 15:13
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Jeanne90 (Wiadomość 8403962) Przykazanie "Nie cudzołóż" zabrania również seksu przedmałżeńskiego i masturbacji. Tak interpretuje to Kościół. Nie podam Ci zapisu z KKK, bo zwyczajnie nie mam ochoty tego przekopywać i czytać, ale niestety według księży i katechetów tak jest. Tak samo jest z "Nie zabijaj" - podchodzi pod to używanie przemocy. Gdyby w przykazaniach miało być dokładnie wszystko wypisane, czyli np.: "Nie będziesz nikogo męczył psychicznie", "Nie będziesz nikogo krzywdzić fizycznie", "Nie będziesz uprawiać seksu przed ślubem", "Nie będziesz się masturbował", "Nie będziesz używać antykoncepcji" - to wyobraź sobie, ile tych przykazań by było. Ale z drugiej strony, może byłoby łatwiej, bo te nasze dziesięć przykazań często poddawane jest interpretacji, jak na przykład tutaj - jedni masturbację uważają za grzech, inni nie. A gdybyśmy mieli czarno na białym - nie wolno tego/tamtego/siakiego - trzeba byłoby się dostosować i nie ma dyskusji.
To prawda. Przeciez nie można było napisac wszystkiego dosłownie. Nawet miałam to na religii kiedys jak się interpretuje poszczególne przykazania.



BarbiKena - 2008-07-30 15:26
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Klarissa (Wiadomość 8403840) Przepraszam, że posłużę się akurat twoją wypowiedzią, ale jest najbardziej wyrazista.

Jest to typowe myślenie "polskiego katolika" - "skoro on może grzeszyć to ja też mogę, do tego on nie ma prawa mnie pouczać, że coś źle zrobiłem".

Nie zastanawiasz się przy tym, czy ksiądz który zgrzeszył (bo też jest tylko człowiekiem) może swój grzech ciężko już odpokutował, może go mocno żałuje i ma bardzo mocne postanowienie poprawy, może już nigdy nie zgrzeszy... Ty tylko widzisz - jak on może, to ja też mogę ;)
Tym samym dajesz sobie przyzwolenie na grzeszenie (i nie tylko ty, bo większość ludzi tak robi). Gdyby każdy katolik tak interpretował to mogło by to doprowadzić do nieciekawej sytuacji - "jak on mógł ukraść, to ja też mogę", "jak on mógł zabić to ja też mogę"...
nie grzesze dlatego ze ksieza grzesza. po prostu wyrazilam swoje zdanie o ludziach ktorzy decyzuja sie na ten zawod. chyba nie zaprzeczysz ze ksieza maja byc przykladem dla wiernych?? nikt nie jest nieomylny, oczywiscie jesli postepuje zle to moge przewidziec ze moje zachowanie zostanie poddane krytyce. ale jak bys sie czula gdyby Twoje postepowanie krytykowal ktos kto ma na sumieniu gorsze rzeczy niz Ty?

expectation: "Ciekawi mnie zawsze to - że o Kościele w mediach mówią tylko w kontekście tego złego. Nikt nie powie o charyzmatach księzy, o darach, o tym z jakim zamiłowaniem sprawują Mszę Święta..."

to nie moja wina ze media mowia o kosciele w kontekscie tego zlego. zwracam tylko uwage ze ksiadz powinien byc przykladem.



agusiajnw - 2008-07-30 15:32
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  a według mnie nie cudzołóż tyczy się zdrady a nie seksu przedmałżeńskiego... przecież jest nie cudzołóż a nie- nie łóż :D sama już nie wiem, może sobie tłumaczę tak jak mnie jest wygodniej? Ale przecież Adam i Ewa też nigdy ślubu nie mieli, prawda? A mieli dzieci i Bóg im pozwolił...



BarbiKena - 2008-07-30 15:50
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8408209) a według mnie nie cudzołóż tyczy się zdrady a nie seksu przedmałżeńskiego... przecież jest nie cudzołóż a nie- nie łóż :D sama już nie wiem, może sobie tłumaczę tak jak mnie jest wygodniej? Ale przecież Adam i Ewa też nigdy ślubu nie mieli, prawda? A mieli dzieci i Bóg im pozwolił... wiele osob sobie tak tlumaczy. ale wiara to nie jest kodeks czy ustawa gdzie wszystko jest napisane czarno na bialym lacznie z przewidzianymi sankcjami. do wiary po prostu chyba trzeba dojrzec... prosze tylko nie odczytaj zle mojej wypowiedzi - nie krytykuje Cie poniewaz sama nie jestem wzorowym przykladem osoby wierzacej w Boga



expectation - 2008-07-30 15:59
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez BarbiKena (Wiadomość 8408151)
to nie moja wina ze media mowia o kosciele w kontekscie tego zlego. zwracam tylko uwage ze ksiadz powinien byc przykladem.

I dla mnie takim przykładem jest. Może ty trafiłaś na "złych" księży, a moze to ja miałam "szczęście" (?)



ciapulinka - 2008-07-30 16:05
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8407763) z jakiej strony ściągnęłaś ten tekst? Bo ma taką konstrukcję że wierzyć mi się nie chce że to Twoje słowa :eek:
no i co to ma do mojej wypowiedzi?
skoro nie rozumiesz...to twoj problem nie moj. ale smiech mnie ogrania jak czytam ciebie, katoliczka ktora nie zna podstaw, zasad swej wiary.



ciapulinka - 2008-07-30 16:15
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8408209) a według mnie nie cudzołóż tyczy się zdrady a nie seksu przedmałżeńskiego... przecież jest nie cudzołóż a nie- nie łóż :D sama już nie wiem, może sobie tłumaczę tak jak mnie jest wygodniej? Ale przecież Adam i Ewa też nigdy ślubu nie mieli, prawda? A mieli dzieci i Bóg im pozwolił...
hahahaha :D a ja wyczytalam w biblii ze bog poblogoslawial adama i ewa czyli zostali mezem i zona.



BarbiKena - 2008-07-30 16:18
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez expectation (Wiadomość 8408452) I dla mnie takim przykładem jest. Może ty trafiłaś na "złych" księży, a moze to ja miałam "szczęście" (?) widac mialas szczescie. jednak czytajac ten watek wydaje mi sie ze wiele osob, lacznie ze mna, takiego szczescie nie mialo. i nie chodzi mi o to, ze ksieza takze grzesza. ale takze o to, ze gdyby dobrze tlumaczyli podstawy wiary a przede wszystkim gdyby potrafili zachecic do sluchania tych wypowiedzi to wieksza liczba osob miałaby swiadomosc jakie sa grzechy przeciwko poszczegolnym przykazaniom



expectation - 2008-07-30 16:45
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez BarbiKena (Wiadomość 8408652) widac mialas szczescie. jednak czytajac ten watek wydaje mi sie ze wiele osob, lacznie ze mna, takiego szczescie nie mialo. i nie chodzi mi o to, ze ksieza takze grzesza. ale takze o to, ze gdyby dobrze tlumaczyli podstawy wiary a przede wszystkim gdyby potrafili zachecic do sluchania tych wypowiedzi to wieksza liczba osob miałaby swiadomosc jakie sa grzechy przeciwko poszczegolnym przykazaniom Mi tam podstawy wiary zostały dobrze wytłumaczone na lekcjach religii. Mówiono mi także o tym, jakie grzechy wiążą się z jakim przykazaniem. A w jaki sposób księża mieliby zachęcić wiernych do słuchania ich? Co mają zrobić? Sprawa z dziećmi jest prosta. Rozmowa - w czasie kazania, nagrody za dobre odpowiedzi; ale co z dorosłymi? jak ich zachęcić do słuchania, rozumienia, rozmyslania nad sprawami kościoła jeśli takie osoby same zamykają się na KK?

Sorry, że to troche odchodzi od tematu.



aaricia8 - 2008-07-30 17:11
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Kyoko2 (Wiadomość 8394431) Bog chce zebysmy sie kochali!!! Uwielbiam takie wypowiedzi. A skąd wiesz czego chce Bóg? ;)



Okashi - 2008-07-30 17:19
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez kasia2315 (Wiadomość 8393651) mam pytanie. Czy masturbacja to jest grzech?
bo jestem w dołku... :(
Tiak, jest to grzech ^^



kasia2315 - 2008-07-30 17:36
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  a jeśli się masturbowałam długo ale nie wiedziałam, ze to grzech, to czy popełniłam grzech ciężki?
Teraz czuję, że jednak muszę się wyspowiadać...



Okashi - 2008-07-30 17:42
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez kasia2315 (Wiadomość 8409516) a jeśli się masturbowałam długo ale nie wiedziałam, ze to grzech, to czy popełniłam grzech ciężki?
Teraz czuję, że jednak muszę się wyspowiadać...
Nie, w takim wypadku to nie jest grzech ciezki
ale
wiedzialas, wiedzialas ^^



expectation - 2008-07-30 17:50
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez kasia2315 (Wiadomość 8409516) a jeśli się masturbowałam długo ale nie wiedziałam, ze to grzech, to czy popełniłam grzech ciężki?
Teraz czuję, że jednak muszę się wyspowiadać...
Jeśli nie wiedziałaś - to nie, bo grzech, aby był grzechem, musi być popełniany świadomie.

Jeśli jednak czujesz, że powinnaś się wyspowiadać - to dla własnego czystego sumienia zrób to!:)



eyo - 2008-07-31 06:46
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  to, że Bóg chce na świeci miłości wiadomo stąd, że Bóg jest miłościa ;) Jakby nie było w katolicyzmie słowo "miłość" powtarza sie bez przerwy podobnie jak zwrot "kochajcie się"... Dla mnie to znaczy tyle, ze własnie Bóg chcę byśmy się kochali. I ja w to wierzę. Nie wierzę dla odmiany w zasady ustalane przez teologów po studiach i latach "praktyki"...
Trzymam się mojego sumienia i mojej wiary w Boga i nie sądzę by mój zwiazek z TZ w jakis specjalny sposób torował mi drogę do piekła.

Zresztą.. Bóg ocenia a nie panowie teologowie. Tak więc ku chwale moich wyborów i mojego sumienia czekam na to aż On oceni.

--------
na temat tytułow : odpowiedź dana juz wielokrotnie : mastrubacja to grzech. Nie idź do spowiedzi jeżeli planujesz dalej ją robić bo to grosze niż nie spowiadanie sie. Odpowiedz sobie sama w środku czy to Ci potrzebne, czy chcesz to dłużej robić i wreszcie jak sie ma do tego Twoje sumienie .Czujesz się winna ? Jeżeli nie czujesz się winna i nie chcesz tego zmieniać nie spowiadaj się. Jak się mozna przecież spowiadac z czegos czego sami w sobie nie uznajemy za grzech - to kłamstwo dla mnie bo kłamiemy sami przed soba ze grzeszymy mowiac to w spowiedzi. Jak masz spowiadac sie tylko na chwile a pozniej dalej to robic to daj sobie spokoj bo to grosze niz brak spowiedzi wg. mnie.

A tak w kwestii ścisłości : czyn który popełniamy musi byc świadomy. Autroka masturbujac sie świadomie dążyła do przyejmności cielesnej. To, ze nie wiedziała, że to grzech od niczego jej nie zwalnia.
Jak matka zabije mordercę swojego dziecka to też może uważać, że dobrze robi i to nie grzech bo np. przecież nie wiedziała że grzeszy broniac swojego dziecka.. ale to nie zwalnia od odpowiedzialności.




Okashi - 2008-07-31 07:04
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez eyo (Wiadomość 8414456) Trzymam się mojego sumienia i mojej wiary w Boga i nie sądzę by mój zwiazek z TZ w jakis specjalny sposób torował mi drogę do piekła. Tak zgadzam sie z Toba, nie toruje Ci to drogi do piekla, jest calkowicie prosta i czysta ^_^hihi
Ojojoj tylko wiesz, ze piszac o "swoim sposobie" na wiare nie powinnas nazywac tego wyznaniem katolickim? Jakiez to niezbyt slodkie, piszesz, iz u katolikow jest tak wiele tej milosci poniewaz Pan Bog jest miloscia a jest nia z racji tego, ze ktos tak o Nim napisal. Na dobra sprawe byli to tez teolodzy. Nio chyba, iz nie Jestes katoliczka a w takim wypadku mozesz pisac cio chcesz na temat swej prywatnej wiary.



effcia82 - 2008-07-31 07:24
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  to zabawne jakie "katolicy" potrafią tworzyć teorie usprawiedliwiające ich postępowanie niezgodne z zasadami kościoła.
katolicyzm to kościół i jego zasady. grzechem jest nie to co my uważamy za grzech tylko to co uważa za niego kościół.
pewnie, że można wierzyć w boga nie kierując się jednocześnie zasadami stworzonymi przez kościół ale określanie się katolikiem to wtedy hipokryzja.



agusiajnw - 2008-07-31 09:51
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8408526) skoro nie rozumiesz...to twoj problem nie moj. ale smiech mnie ogrania jak czytam ciebie, katoliczka ktora nie zna podstaw, zasad swej wiary. uwazam ze nie wiara nie polega na sluchaniu radia maryja. I nie masz prawa mnie krytykować tylko dla tego że masz inne podejście do wiary. Każdy ma swoje, jak to ktoś napisał nie ma kodeksu wiary w którym jest napisane co i jak robić, więc opanuj się trochę. Nie będę się sprzeczała tylko dlatego bo Ty chodzisz na różańce, czy drogi krzyżowe a ja nie. Uważam że mam takie samo prawo do bycia katolikiem jak i Ty. I jest mi przykro że podważasz każde moje słowo, chociaż kościół jako instytucja ma złą opinię i nie ma co się dziwić że jest pełno ludzi jak to się mówi wierzących ale nie praktykujących. A ja i tak uważam że prędzej dobry człowiek nie chodzący do kościoła pójdzie do nieba niż moherowy beret, nałogowo przesiadujący w kościele a nie potrafiący nawet powiedzieć dobrego słowa bliźniemu.



agusiajnw - 2008-07-31 10:02
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Okashi (Wiadomość 8414521) Tak zgadzam sie z Toba, nie toruje Ci to drogi do piekla, jest calkowicie prosta i czysta ^_^hihi
Ojojoj tylko wiesz, ze piszac o "swoim sposobie" na wiare nie powinnas nazywac tego wyznaniem katolickim? Jakiez to niezbyt slodkie, piszesz, iz u katolikow jest tak wiele tej milosci poniewaz Pan Bog jest miloscia a jest nia z racji tego, ze ktos tak o Nim napisal. Na dobra sprawe byli to tez teolodzy. Nio chyba, iz nie Jestes katoliczka a w takim wypadku mozesz pisac cio chcesz na temat swej prywatnej wiary.
a ja się zgadzam z eyo. Mówcie sobie co chcecie ale ja też uważam że Pan Bóg nie po to dał nam wolną wolę żebyśmy robili wszystko pod dyktando teologów. I przykre jest to że same nazywacie się katoliczkami a takie osoby jak ja czy eyo uważacie za gorszych, że mamy "swoją" wiarę. A w katolicyźmie na pierwszym miejscu jest miłość do bliźniego i łamiecie podstawową zasadę odrzucając nie praktykujących. Nawet papież z Żydami się godził i to był święty człowiek, żyjący dla Pana Boga a nie pod brednie teologów.



Klarissa - 2008-07-31 10:24
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8416275) a ja się zgadzam z eyo. Mówcie sobie co chcecie ale ja też uważam że Pan Bóg nie po to dał nam wolną wolę żebyśmy robili wszystko pod dyktando teologów. I przykre jest to że same nazywacie się katoliczkami a takie osoby jak ja czy eyo uważacie za gorszych, że mamy "swoją" wiarę. A w katolicyźmie na pierwszym miejscu jest miłość do bliźniego i łamiecie podstawową zasadę odrzucając nie praktykujących. Nawet papież z Żydami się godził i to był święty człowiek, żyjący dla Pana Boga a nie pod brednie teologów. Papież Jan Paweł II nie tylko żył zgodnie z "bredniami teologów" jak je nazwałaś, ale także był teologiem i kilkanaście "bredni" zwanych Encyklikami także sam napisał, które teraz znajdują zastosowanie w Kościele min. zabraniając w dalszym ciągu antykoncepcji i uznając ją za grzeszną, zabraniając pożycia poza małżeńskiego i jeszcze parę innych ...

---------
Tłumaczysz sobie wszystko tak jak tobie wygodnie - i nie jest to dziwne, większość ludzi tak robi. Po prostu dziewczyny chciały ci tylko pokazać, że nie można uważać się za katolika i jednocześnie głosić herezje a całą tradycję Kościoła Katolickiego (czyli pisma Ojców Kościoła) nazywać brednią dlatego, że wiara katolicka opiera się na Tradycji Kościoła. Nazywając Tradycję Kościoła (Pisma Ojców Kościoła) brednią nazywasz brednią właśnie wiarę katolicką - a potem sama piszesz, że ją wyznajesz, ale się z nią nie zgadzasz.

Więc jak to z tobą jest? Wierzysz w brednie, których nie wyznajesz i się z nimi nie zgadzasz, tak? :) Nie widzisz tu zatrważającego braku logiki?

Dobrze tam u góry ktoś napisał - twierdzicie, że wierzycie, że jesteście katoliczkami ale nie macie pojęcia co to jest właściwie ten katolicyzm i na czym on polega. Trudno taką wiarę nazwać świadomą...



Okashi - 2008-07-31 10:30
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8416275) a ja się zgadzam z eyo. Mówcie sobie co chcecie ale ja też uważam że Pan Bóg nie po to dał nam wolną wolę żebyśmy robili wszystko pod dyktando teologów. I przykre jest to że same nazywacie się katoliczkami a takie osoby jak ja czy eyo uważacie za gorszych, że mamy "swoją" wiarę. A w katolicyźmie na pierwszym miejscu jest miłość do bliźniego i łamiecie podstawową zasadę odrzucając nie praktykujących. Nawet papież z Żydami się godził i to był święty człowiek, żyjący dla Pana Boga a nie pod brednie teologów. Ojojoj, bron mnie Panie ale nigdzie nie napisalem, ze jestem katolikiem. Nigdzie rowniez nie napisalem, ze ktos jest gorszy lub lepszy. Dla mnie mozecie wyznawac kult Wrobelka Elemelka o ile sie to Wam podoba tylko ladnie prosze, nie mieszajcie w swoje wymysly wyznania katolickiego i nie dziwcie sie jezeli ktos zdziwi sie po tym gdy nazwiecie siebie "katolikami". Cosik takiego jak "nie praktykujacy" nie istnieje, Jestes katolikiem albo nie Jestes " Bodaj byś był zimny lub gorący, ale żeś letni, ani zimny, ani gorący, pocznę cię wypluwać z ust moich ". ^_^



expectation - 2008-07-31 10:31
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  eyo, a jeśli nie wiemy że to grzech to jak mamy się z tego spowiadać? przecież to możliwe dopiero, gdy dowiemy się, ze jest to grzechem. Więc gdy np. osoba x masturbowała się przez 10 lat, żyjąc w niewiedzy że to grzech, a potem na tym forum przeczytała że to grzech, dopiero teraz może iść do spowiedzi.

Bo jeśli np. przez 5 lat szłam zimą w krótkich spodenkach po bułki do sklepu, a dopiero miesiąc temu dowiedziałam się ze jest to grzech, to przez 5 lat NIEŚWIADOMIE popełniałam grzech?

Jeśli nie jesteśmy świadomi, że to co robimy jest złe i jest grzechem, to się z tego nie spowiadamy bo nawet nie myślimy o tym, że może to ranić Boga.

Wiele ludzi ma taki problem, że w wieku dojrzewania - 12-14 lat, nie wiedzą, że masturbacja jest zła. Trwają w grzechu, ale nieświadomie, więc nie jest to grzech cięzki.

Grzech zawsze musi być wykonywany świadomie.



agusiajnw - 2008-07-31 10:32
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Klarissa (Wiadomość 8416582) Papież Jan Paweł II nie tylko żył zgodnie z "bredniami teologów" jak je nazwałaś, ale także był teologiem i kilkanaście "bredni" zwanych Encyklikami także sam napisał, które teraz znajdują zastosowanie w Kościele min. zabraniając w dalszym ciągu antykoncepcji i uznając ją za grzeszną i jeszcze parę innych ...

---------
Tłumaczysz sobie wszystko tak jak tobie wygodnie - i nie jest to dziwne, większość ludzi tak robi. Po prostu dziewczyny chciały ci tylko pokazać, że nie można uważać się za katolika i jednocześnie głosić herezje a całą tradycję Kościoła Katolickiego (czyli pisma Ojców Kościoła) nazywać brednią dlatego, że wiara katolicka opiera się na Tradycji Kościoła. Nazywając Tradycję Kościoła (Pisma Ojców Kościoła) brednią nazywasz brednią właśnie wiarę katolicką - a potem sama piszesz, że ją wyznajesz, ale się z nią nie zgadzasz.

Więc jak to z tobą jest? Wierzysz w brednie, których nie wyznajesz i się z nimi nie zgadzasz, tak? :) Nie widzisz tu zatrważającego braku logiki?

Dobrze tam u góry ktoś napisał - twierdzicie, że wierzycie, że jesteście katoliczkami ale nie macie pojęcia co to jest właściwie ten katolicyzm i na czym on polega. Trudno taką wiarę nazwać świadomą...
nie pisz kościół z dużej jeśli masz na myśli zbiór instytucji bo Kościół to są ludzie wierzący w Boga. I ja w Boga wierzę i wierzę w to co jest w piśmie świętym ale w interpretacje ludzi, nie. Bo tak naprawdę teolog interpretuje to po swojemu i ja też mam do tego prawo. Mam wydać encyklikę żeby uznano że mam trochę racji? Nie sądzę. I Papież wyszedł na spotkanie z Żydami nie po to żeby im mówić że ich wiara to bzdura jest, wyszedł żeby głosić że ludzie mają się kochać i nie krytykować innych jak Ty. Ja nie pouczam Cię jak masz wierzyć więc Ty też mi nie narzucaj swojego toku myslenia.



Klarissa - 2008-07-31 10:40
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8416693) nie pisz kościół z dużej jeśli masz na myśli zbiór instytucji bo Kościół to są ludzie wierzący w Boga. I ja w Boga wierzę i wierzę w to co jest w piśmie świętym ale w interpretacje ludzi, nie. Bo tak naprawdę teolog interpretuje to po swojemu i ja też mam do tego prawo. Mam wydać encyklikę żeby uznano że mam trochę racji? Nie sądzę. I Papież wyszedł na spotkanie z Żydami nie po to żeby im mówić że ich wiara to bzdura jest, wyszedł żeby głosić że ludzie mają się kochać i nie krytykować innych jak Ty. Ja nie pouczam Cię jak masz wierzyć więc Ty też mi nie narzucaj swojego toku myslenia. Nie narzucam ci swojego toku myślenia. Chciałam tylko wskazać ci istotną sprzeczność w twojej wcześniejszej wypowiedzi. Co do pisowni to "Ojcowie Kościoła" oraz "Pisma Ojców Kościoła" to nazwy własne, nie chodzi o jakichś tam ojców, czy jakieś tam pisma ale o konkretne tytuły, dlatego piszę się je z dużej literki ;)

Zgadzam się z twoją opinią, że każdy interpretuje po swojemu - też wcale nie uważam, ze taki np. św. Augustyn pisząc, że kobieta jest tylko workiem nawozu miał rację, nie wspomnę o innych jego genialnych myślach ;) Ale został uznany za Ojca Kościoła i kościół jako instytucja przez wieku uważał, że ma on rację. Nie mówię też, ze twój sposób interpretowania wiary, przykazań czy Pisma Św. jest błędny - może jest o stokroć lepszy od interpretacji któregokolwiek ze wspomnianych Ojców, ale niestety to oni zostali uznani za autorytety w tej dziedzinie, za twórców podwalin wiary katolickiej - ty nie. Oczywiście jeszcze wszystko przed tobą - zawsze możesz zostać teologiem. Jak już będziesz sławna to będę się mogła chwalić, że kiedyś miałam okazję dyskutować z tobą :)



agusiajnw - 2008-07-31 10:44
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Definicja:

Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. W religioznawstwie natomiast polega na przyjęciu istnienia lub nie istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości treści wiary (zob. problem uzasadnienia).

Postrzeganie wiary jako duchowej substancji udzielonej do wnętrza serca człowieka, która następnie powoduje osobiste doświadczenie dogłębnego przekonania o czymś czego nie postrzegają zmysły jest często przyjmowane w teologii ewangelickiej. Współczesny katechizm Kościoła katolickiego kładzie nacisk na jeszcze inny, również nadprzyrodzony charakter wiary, określając ją jako relację z Bogiem: „Wiara jest osobowym przylgnięciem człowieka do Boga: równocześnie i w sposób nierozdzielny jest ona dobrowolnym uznaniem całej prawdy, którą Bóg objawił” (KKK 176).

Czyli wiara, to stan ducha i przestańcie mi wmawiać że jak nie chodzę do kościoła to jestem wyrzutkiem i katolicy takich jak ja uważają za trendowatych.



agusiajnw - 2008-07-31 10:52
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Klarissa (Wiadomość 8416794) Nie narzucam ci swojego toku myślenia. Chciałam tylko wskazać ci istotną sprzeczność w twojej wcześniejszej wypowiedzi. Co do pisowni to "Ojcowie Kościoła" oraz "Pisma Ojców Kościoła" to nazwy własne, nie chodzi o jakichś tam ojców, czy jakieś tam pisma ale o konkretne tytuły, dlatego piszę się je z dużej literki ;)

Zgadzam się z twoją opinią, że każdy interpretuje po swojemu - też wcale nie uważam, ze taki np. św. Augustyn pisząc, że kobieta jest tylko workiem nawozu miał rację, nie wspomnę o innych jego genialnych myślach ;) Ale został uznany za Ojca Kościoła i kościół jako instytucja przez wieku uważał, że ma on rację. Nie mówię też, ze twój sposób interpretowania wiary, przykazań czy Pisma Św. jest błędny - może jest o stokroć lepszy od interpretacji któregokolwiek ze wspomnianych Ojców, ale niestety to oni zostali uznani za autorytety w tej dziedzinie, za twórców podwalin wiary katolickiej - ty nie. Oczywiście jeszcze wszystko przed tobą - zawsze możesz zostać teologiem. Jak już będziesz sławna to będę się mogła chwalić, że kiedyś miałam okazję dyskutować z tobą :)
:rotfl: chyba jednak nie chcę być teologiem. Tylko jest mi przykro jak ktoś mi mówi że jak nie chodzę do kościoła co niedzielę to nie wierzę w Boga :( wierzę... tylko księża swoim postępowaniem tak mnie zrazili że naprawdę chodzę do kościoła sporadycznie w święta. Gdyby księża byli tacy jak Jan Paweł II to napewno bym się z wami zgadzała, ale tak przyro mi ale nie mogę. Nie zaufam słowom księdza który głosi że seks przedmałżeński jest zabroniony a sam gwałci ministrantów :eek: jest to dla mnie przykre :(



Klarissa - 2008-07-31 11:03
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8416847) Definicja:

Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza przekonanie o czymś. W religioznawstwie natomiast polega na przyjęciu istnienia lub nie istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub fałszywości treści wiary (zob. problem uzasadnienia).

Postrzeganie wiary jako duchowej substancji udzielonej do wnętrza serca człowieka, która następnie powoduje osobiste doświadczenie dogłębnego przekonania o czymś czego nie postrzegają zmysły jest często przyjmowane w teologii ewangelickiej. Współczesny katechizm Kościoła katolickiego kładzie nacisk na jeszcze inny, również nadprzyrodzony charakter wiary, określając ją jako relację z Bogiem: „Wiara jest osobowym przylgnięciem człowieka do Boga: równocześnie i w sposób nierozdzielny jest ona dobrowolnym uznaniem całej prawdy, którą Bóg objawił” (KKK 176).

Czyli wiara, to stan ducha i przestańcie mi wmawiać że jak nie chodzę do kościoła to jestem wyrzutkiem i katolicy takich jak ja uważają za trendowatych.
W pełni zgadzam się z przytoczonymi definicjami. Nie uważam cię też za trędowatą, ja osobiście jestem ateistką i mnie to rurka kto w co wierzy, ale wyrzutkiem dla kościoła katolickiego to ty jesteś:

Cytat:
Źródła wiary katolickiej:

Wiara polega na tym, że zaufawszy Bogu z pomocą łaski, człowiek przyjmuje rozumem prawdziwość Objawienia i stara się postępować zgodnie z wiarą, jest wierny wiernemu Bogu.
Objawienie Boże, przekazane ludziom w historii Izraela i w osobie Jezusa Chrystusa, a głoszone przez apostołów, jest przekazywane dalej w społeczności wiernych, czyli Kościele, jako Tradycja; jej głównym zapisem jest Biblia czyli Pismo Święte (którego kanon został ustalony przez Kościół), ale w skład Tradycji wchodzi też nauczanie ustne oraz instytucje. Objaśnianie Biblii dokonuje się więc w kontekście wiary Kościoła. Istnieje zatem pewien stały "depozyt wiary".
Tradycja jest przez Kościół interpretowana pod natchnieniem Ducha Świętego, a następnie przekazywana w formie dogmatów ogłaszanych przez sobory (synody) a w Kościele katolickim przez papieża (Magisterium, czyli Urząd Nauczycielski Kościoła), ponieważ biskupi są uznawani za następców apostołów (sukcesja apostolska przekazywana przez sakrament święceń), papieże zaś – za następców stojącego na czele apostołów św. Piotra. Z tego tytułu przypisuje się im władzę w Kościele i nieomylność, która nie obejmuje codziennego nauczania, lecz proklamowanie stwierdzeń biblijnych i należących do wiary Kościoła, a wyjątkowo ogłaszanie formuł dogmatycznych.
Oficjalne nauczanie Kościoła może być uroczyste (ogłaszanie dogmatów) i zwyczajne (stałe głoszenie treści Objawienia). Odrzucenie prawd biblijnych i tak ustalonych zasad wiary wyklucza z Kościoła.


Ostatnie - podkreślone przeze mnie na czerwono zdanie oznacza, że nawet jeśli przyjmujesz jeden z fundamentów wiary katolickiej a więc Objawienia czyli Pismo Św. lecz odrzucasz drugi z jej fundamentów Tradycję (a więc Pisma Ojców Kościoła) nie jesteś po prostu katoliczką. :)

Znalazłabym jakiś lepszy tekst niż ten z Wikipedii, ale nie chce mi się szukać a tutaj i tak jest wszystko co potrzebne. Może po prostu powinnaś zmienić wyznanie, na takie które odrzuca tradycję a opiera się jedynie na Biblii?



agusiajnw - 2008-07-31 11:19
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  czy ja wiem... osobiście mi to rybka jakie jest moje wyznanie. Byłam chrzczona, bieżmowana, maiłam komunię święto i będę miała kiedyś ślub. Myślałam że to właśnie katolicyzm, ale jak nie to nie będę się sprzeczała, bo mnie to bez różnicy, tym bardziej że mam wiele wątpliwości w związku z wiara katolicką, ale już nie chcę się wywodzić bo mnie zlinczują :(
A mam takie pytanie bo powiedziałaś że jesteś ateistką... Słyszałam że nie ma czegoś takiego, bo każdy w coś tam wierzy, że np jak masz kłopot to mimo wszystko zwracasz się myślami do jakiegoś tam boga, nie konkretnego, ale ogólnie do siły wyższej o pomoc. Czy to prawda?



Okashi - 2008-07-31 11:24
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  ajj tyle pisania o sprawach oczywistych, Wy, kobiety macie sklonnosc do komplikowania
Klarissa, jakze ja lubie myslace kobiety ( przymilam sie w bezczelny sposob a noz widelec wkradne sie w laski )



Okashi - 2008-07-31 11:26
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8417371) czy ja wiem... osobiście mi to rybka jakie jest moje wyznanie. Byłam chrzczona, bieżmowana, maiłam komunię święto i będę miała kiedyś ślub. Myślałam że to właśnie katolicyzm, ale jak nie to nie będę się sprzeczała, bo mnie to bez różnicy, tym bardziej że mam wiele wątpliwości w związku z wiara katolicką, ale już nie chcę się wywodzić bo mnie zlinczują :(
A mam takie pytanie bo powiedziałaś że jesteś ateistką... Słyszałam że nie ma czegoś takiego, bo każdy w coś tam wierzy, że np jak masz kłopot to mimo wszystko zwracasz się myślami do jakiegoś tam boga, nie konkretnego, ale ogólnie do siły wyższej o pomoc. Czy to prawda?
kurcze jak latwo mozna w jednym topicu wmieszac Ojcow Kosciola w masturbacje i ateizm, mniam (o^_^o)



Maalwaaa - 2008-07-31 11:34
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8417371) A mam takie pytanie bo powiedziałaś że jesteś ateistką... Słyszałam że nie ma czegoś takiego, bo każdy w coś tam wierzy, że np jak masz kłopot to mimo wszystko zwracasz się myślami do jakiegoś tam boga, nie konkretnego, ale ogólnie do siły wyższej o pomoc. Czy to prawda?
Oczywiście że jest 'takie coś'. Jak się ma kłopot to się nie zwraca do siły wyższej, żadnego boga czy kij wie kogo.
Ateizm– pogląd odrzucający wiarę w istnienie boga lub bogów. Ateizm tłumaczy zjawiska świata bez odwoływania się do przyczyn nadnaturalnych, a jako składnik refleksji filozoficznych, najczęściej łączy się z postawą racjonalistyczną i materialistyczną.
A ja jako ateistka jak mam problem to się nikogo nie prosze (tu w domyśle żadnego boga itd) tylko siadam i myślę jak rozwiązać problem lub proszę o rade bliskich mi ludzi.



effcia82 - 2008-07-31 11:43
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  cały czas mówicie o wierze.
ale wiara i religia to dwie różne rzeczy.
bycie wierzącym a katolikiem to nie to samo.
wiara odnosi się do sfery wewnętrznej, natomiast religia (np. katolicyzm) oznacza przynależność do wspólnoty, uznanie zasad w niej obowiazujących, uprawianie zorganizowanej formy kultu.



agusiajnw - 2008-07-31 11:48
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  no w sumie racja że trochę ten wątek się zakręcił. Odpowiadając na pytanie to masturbacja jest grzechem, bo jak to ktoś napisał wszystko intymne co nie ma na celu utrzymania gatunku to grzech.
A i wiecie czego nie mogę scierpieć? Że w księża mówią że zwierzątka nie mają duszy :( A dlaczego nie? Przecież też czują, myślą, żyją...



agusiajnw - 2008-07-31 11:53
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 8417677) cały czas mówicie o wierze.
ale wiara i religia to dwie różne rzeczy.
bycie wierzącym a katolikiem to nie to samo.
wiara odnosi się do sfery wewnętrznej, natomiast religia (np. katolicyzm) oznacza przynależność do wspólnoty, uznanie zasad w niej obowiazujących, uprawianie zorganizowanej formy kultu.
strasznie to brzmi. Jak jakaś sekta... Ale masz rację. Przy tej definicji przyznaję się bez bicia że nie jestem 100u% katolikiem.



Klarissa - 2008-07-31 13:14
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8417371) czy ja wiem... osobiście mi to rybka jakie jest moje wyznanie. Byłam chrzczona, bieżmowana, maiłam komunię święto i będę miała kiedyś ślub. Myślałam że to właśnie katolicyzm, ale jak nie to nie będę się sprzeczała, bo mnie to bez różnicy, tym bardziej że mam wiele wątpliwości w związku z wiara katolicką, ale już nie chcę się wywodzić bo mnie zlinczują :(

Dla mnie to także bez znaczenia. Człowiek powinien przede wszystkim być dobry. A potem to może nawet być komunistą ;)

A mam takie pytanie bo powiedziałaś że jesteś ateistką... Słyszałam że nie ma czegoś takiego, bo każdy w coś tam wierzy, że np jak masz kłopot to mimo wszystko zwracasz się myślami do jakiegoś tam boga, nie konkretnego, ale ogólnie do siły wyższej o pomoc. Czy to prawda?
Jeśli miałabym powiedzieć, że w coś wierzę - to w swoje ideały. Wierzę w to, że każdy człowiek może być dobrym człowiekiem jeśli tylko zechce. Nie potrzebuje do tego bogów. Potrzebuje do tego jasno określonych zasad, których sam z własnej woli będzie przestrzegać nie dlatego, że ktoś go ukarze albo dlatego, że w niebie otrzyma nagrodę - tylko ot tak, żeby po prostu być dobrym dla samego dobra. :)

Jeśli mam natomiast kłopot to myślę, kombinuję jak go rozwiązać. Nie oczekuję, że problem sam się jakoś cudownie rozwiąże.



ciapulinka - 2008-07-31 13:39
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8416127) uwazam ze nie wiara nie polega na sluchaniu radia maryja. I nie masz prawa mnie krytykować tylko dla tego że masz inne podejście do wiary. Każdy ma swoje, jak to ktoś napisał nie ma kodeksu wiary w którym jest napisane co i jak robić, więc opanuj się trochę. Nie będę się sprzeczała tylko dlatego bo Ty chodzisz na różańce, czy drogi krzyżowe a ja nie. Uważam że mam takie samo prawo do bycia katolikiem jak i Ty. I jest mi przykro że podważasz każde moje słowo, chociaż kościół jako instytucja ma złą opinię i nie ma co się dziwić że jest pełno ludzi jak to się mówi wierzących ale nie praktykujących. A ja i tak uważam że prędzej dobry człowiek nie chodzący do kościoła pójdzie do nieba niż moherowy beret, nałogowo przesiadujący w kościele a nie potrafiący nawet powiedzieć dobrego słowa bliźniemu. raczej nikt tu o radiu maryja nie mowil....
pod rugie nie krytykuje cie tylko ci pokazuje ze nazywasze siebie katoliczka ale jak wiekszosc osob na tym forum napisze ci ze w katolicyzmie nie mozna odrzcuci kosciola zasada glosi ze katolicyzm to kosciol plus cala reszta to tego nie rozumiesz. przynajmniej sie zastanow czy ci inni nie maja racji i moze powinnas sie zastanowic czy moze opierasz swoje myslenie na jakims bledzie.kazdy ma prawo w koncu bladzic.tak samo ja jak i ty. ale czytaj co pisze tu ludzie a nie idziesz w zaparcie tego co raz dwa idzie podwazyc.
skoro okreslasz sie jako katoliczka to jest to pewna zasada wiary na jaka sie zgodilas w calosci przyjmujac jej zasady.a jesli jestes bo tak rodzice chcieli to moze teraz bedac osoba dojrzala mozesz glebiej zastanowic sie nad swoja wiara i tym w co wierzysz na ich zasadami. w koncu masz juz rozum i mozesz sama samodzielnie myslec i wyciagnac wnioski a nie byc pod dyktando swoich rodzicow. zeby moc o czyms dyskutowac trzeba miec o tym nieco pojecia cos przeczytac a nie rzucac zdanai ktore latwo podwazyc.
nigdzie nie napisalam ze ejstem katoliczka tylko chrzescijanka a to duza roznica.
po drugie moze kiedys zalozyc swoja rodzine i co powiesz wtedy dziecku kiedy cie zapyta o wiare??powiesz ze z babci na dziadka przekazywano to i tamto?? czy nie latwiej wziasc samemu usiasc przeczytac zastanowic sie i wtedy odpowiedziec to co sie samemu mysli jakie wnioski sie wyciaglo a nei opierac sie na tym co mowia inni.
mowisz ze wierzysz w boga.a przeczytalas jego slow??watpie!!nie sieglas do bibli a mimo to mowisz wierze w niego bo nauczylas sie przykazania milosc blizniego??ale bog powiedzial wiecej niz to jedno!!! robisz bledy dla mnie w samej podstawie kiedy piszesz ze adam i ewa nie byli mezem i zona. a w bibli wyraznie jest napisane ze bog ich poblogoslawil. co wtedy ozaczalo ze sa mezem i zona!!! a ty piszesze mi glupoty ze nie byli mezem i zona i bog im pozwolil miec dzieci!! nie wierzysz w kosciol rozumiem niechcesz nie musisz, ale jak piszesz wierze w boga a nie znasz bibli to wybacz to juz wielka przesada!!! przeciez biblia to slowo boze!!!
najwieksza sztuka jest umiejetnosc przyznania sie do swego bledu to raz.a dwa jakbys nie wiedziala jezus tez chodzil i nauczal. a ludzie go sluchali albo odrzucali. porpawiam tylko to co dla mnie jest razace zebys nie zyla w zaklamaniu a poznala prawde. wiec nie wydaje mi sie zebym cie krytykowala.a w dyskusji nalezy umeic sluchac obu stron:D



effcia82 - 2008-07-31 13:59
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8417814) strasznie to brzmi. Jak jakaś sekta... Ale masz rację. Przy tej definicji przyznaję się bez bicia że nie jestem 100u% katolikiem. kult to normalne słowo oznaczajęce całą obrzędowość i jest częścią każdej religii.
a co do sekt to czym jest kościół jak nie zalegalizowaną i cieszącą się przywilejami sektą:rolleyes:



ciapulinka - 2008-07-31 14:01
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez agusiajnw (Wiadomość 8417371) czy ja wiem... osobiście mi to rybka jakie jest moje wyznanie. Byłam chrzczona, bieżmowana, maiłam komunię święto i będę miała kiedyś ślub. Myślałam że to właśnie katolicyzm, ale jak nie to nie będę się sprzeczała, bo mnie to bez różnicy, tym bardziej że mam wiele wątpliwości w związku z wiara katolicką, ale już nie chcę się wywodzić bo mnie zlinczują :( nikt cie tu kochana nie zlinczuje bez przesady :D
ale mimo ze cos tam w koncu dojrzalas:ehem:
katolicyzm to miedzy innymi chrzest, komunia, bierzmowanie, slub koscielny ale nei tylko. ta kazda z tych rzeczy trzeba zaplacic.a komu kosciolowi niestety:mad: ale ja mam watpliwosci czy ludzie biora bierzmowanie i slub swiadomie??bo to nie kwestia bialej sukni ale wychowanie potem dzieci w wiarze katolickiej.przekazanie im podstaw. a nie jak zazwyczaj sie idzie zeby ludzie nie gadali albo co tam jeszcze.
czlowiek powinnien w takich momenatch myslec o tym ze boga przyjmuje i cos mu obiecuje a nie ile kosztuje np slub.
nie neguje wszystkiego w kosciele.wiem ze opieraja swoje racje na bibli czesciowo a czesciowo musza mowic tak zeby ludzie ich sluchali bo w koncu ktos musi ich wszystkich utrzymac za po sam watykan. wczesniej ksiadz byl szanowany, ludzie sluchali go chodzili do kosciola, nie podwazali jego slow.ale nadszedl moment gdy ludzie zaczeli w koncu czytac bibli i zobaczyli ile tam jest niejasnosci i zaczeli sie buntowac. zaczeli otwierac oczy. stad dzis jest jak jest. gdzie kosciol popelnil blad i dzis placi za to straszna cene. ludzie sie odwracja bo neichca sluchac kazan od kogos kto sam popelnia bledy.ale wedlug mnie problem nie polega na popelnianiu ich bledow bo kazdy czlowiek ma prawo je popelniac, nawet ksiadz to tylko czlowiek tylko na tym ze oni nie umieja przyznac sie do niego przed wiernymi. i to jest dla mnie razace.
ale juz sie nie denerwuj kochana tak bo w koncu to tylko dyskusja a i tak kazdy zyje z nas jak chce. i na koniec:cmok: co by ci smutno nie bylo:cmok:



agusiajnw - 2008-07-31 14:38
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  no zgadzam się :ehem: trochę mnie poniosło, ale już ochłonęłam :D poprostu za mało jest księży z prawdziwego powołania, może wtedy byłoby inaczej? Raz tylko spotkałam takiego księdza który mówił z pasją i widać było że wie co mówi... A już nie ważne. Ale ktoś mógłby mi powiedzieć co z tymi zwierzątkami i czemu się twierdzi że nie mają duszy?



whyata - 2008-07-31 16:25
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8419486) katolicyzm to miedzy innymi chrzest, komunia, bierzmowanie, slub koscielny ale nei tylko. ta kazda z tych rzeczy trzeba zaplacic.a komu kosciolowi niestety:mad: ale ja mam watpliwosci czy ludzie biora bierzmowanie i slub swiadomie??bo to nie kwestia bialej sukni ale wychowanie potem dzieci w wiarze katolickiej.przekazanie im podstaw. a nie jak zazwyczaj sie idzie zeby ludzie nie gadali albo co tam jeszcze.
czlowiek powinnien w takich momenatch myslec o tym ze boga przyjmuje i cos mu obiecuje a nie ile kosztuje np slub.
nie neguje wszystkiego w kosciele.wiem ze opieraja swoje racje na bibli czesciowo a czesciowo musza mowic tak zeby ludzie ich sluchali bo w koncu ktos musi ich wszystkich utrzymac za po sam watykan. wczesniej ksiadz byl szanowany, ludzie sluchali go chodzili do kosciola, nie podwazali jego slow.ale nadszedl moment gdy ludzie zaczeli w koncu czytac bibli i zobaczyli ile tam jest niejasnosci i zaczeli sie buntowac. zaczeli otwierac oczy. stad dzis jest jak jest. gdzie kosciol popelnil blad i dzis placi za to straszna cene. ludzie sie odwracja bo neichca sluchac kazan od kogos kto sam popelnia bledy.ale wedlug mnie problem nie polega na popelnianiu ich bledow bo kazdy czlowiek ma prawo je popelniac, nawet ksiadz to tylko czlowiek tylko na tym ze oni nie umieja przyznac sie do niego przed wiernymi. i to jest dla mnie razace.
Wiara katolicka nie opiera się tylko na sakramentach typu ślub, bierzmowanie. Jeśli chodzi o zapłatę, owszem na ślub fajnie, jeśli daję się datek, ale nie jest to obowiązek i na pewno ksiądz nie odmówi przez to ślubu. Z reszta nie rozumiem, co tak żyłujecie na tych księży, kto chce dawać na tace, to ok, kto nie ten nie. Ci co dają jakoś nie czują się wykorzystani. Za ślub powinno się zapłacić, chociażby ze względu na udostępnienie kościoła, wpisanie do Księgi itp, wysłanie korespondencji... itp. Z reszta ten datek, to nie jest wielkie hallo i na pewno para młoda ma tysiąc innych problemów i kosztów.

Druga sprawa, Kościół nie opiera się na Biblii tylko na Piśmie Świętym (różnica!!), jeśli ktoś chce studiować Pismo Święte i odpowiednio je interpretować, musi wpierw posiadać wiarę, czyli wierzyć w Boga i nie kwestionować, tego co mówią Księża, Biskupi. Wtedy można próbować zrozumieć, co jest tam napisane, a nie wyrywkowo sobie czytać i odnosić do rzeczywistości,tak jak napisałaś o tym ludzie,który nie słucha kleru. Po prostu przysłowiowe "jajko próbuje być mądrzejsze od kury". tak właśnie funkcjonują m.in. sekty, że sobie czytają, co im odpowiada, interpretują to jak sobie chcą i mają pretensje do całego Kościoła, ze jak on śmie tak oszukiwać. A może teolodzy, którzy studiują całymi latami Pismo, wiedzą trochę lepiej??
A księża są ludźmi, maja prawo do popełniania grzechów i się do nich przyznają przy swojej spowiedzi przed innym księdzem i co potem może na ambonie mają dudnić, że zrobili, to czy tamto... To już po prostu wścipstwo ze strony 'wiernych'.
Jak same piszecie, każdy ze swoich uczynków rozlicza się przed Bogiem.

A co do tematu wątku: masturbacja jest grzechem ciężkim, przeciw VI przykazaniu, gdyż w świetle nauki Kościoła, osiąganie przyjemności cielesnej jest święte tylko w małżeństwie w akcie współżycia.



ciapulinka - 2008-08-01 00:25
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  whyata a co aj napisalam?? katolicyzm to miedzy innymi chrzest, komunia, bierzmowanie, slub koscielny ale nei tylko :ehem: chyba nie dokladnie poczytalas mnie :p:
co do reszty mam pare zastrzezen. ale tylko o jednym wspomne. piwrswzy raz slysze by biblia i pismo swiete nie bylo tym samym:eek: wobec tego ze ty mnie zamurowalo zszokowalo wrecz reszty nie skomentuje bo nie widze sensu.



agusiajnw - 2008-08-01 09:21
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez whyata (Wiadomość 8421058) Wiara katolicka nie opiera się tylko na sakramentach typu ślub, bierzmowanie. Jeśli chodzi o zapłatę, owszem na ślub fajnie, jeśli daję się datek, ale nie jest to obowiązek i na pewno ksiądz nie odmówi przez to ślubu. Z reszta nie rozumiem, co tak żyłujecie na tych księży, kto chce dawać na tace, to ok, kto nie ten nie. Ci co dają jakoś nie czują się wykorzystani. Za ślub powinno się zapłacić, chociażby ze względu na udostępnienie kościoła, wpisanie do Księgi itp, wysłanie korespondencji... itp. Z reszta ten datek, to nie jest wielkie hallo i na pewno para młoda ma tysiąc innych problemów i kosztów.

Druga sprawa, Kościół nie opiera się na Biblii tylko na Piśmie Świętym (różnica!!), jeśli ktoś chce studiować Pismo Święte i odpowiednio je interpretować, musi wpierw posiadać wiarę, czyli wierzyć w Boga i nie kwestionować, tego co mówią Księża, Biskupi. Wtedy można próbować zrozumieć, co jest tam napisane, a nie wyrywkowo sobie czytać i odnosić do rzeczywistości,tak jak napisałaś o tym ludzie,który nie słucha kleru. Po prostu przysłowiowe "jajko próbuje być mądrzejsze od kury". tak właśnie funkcjonują m.in. sekty, że sobie czytają, co im odpowiada, interpretują to jak sobie chcą i mają pretensje do całego Kościoła, ze jak on śmie tak oszukiwać. A może teolodzy, którzy studiują całymi latami Pismo, wiedzą trochę lepiej??
A księża są ludźmi, maja prawo do popełniania grzechów i się do nich przyznają przy swojej spowiedzi przed innym księdzem i co potem może na ambonie mają dudnić, że zrobili, to czy tamto... To już po prostu wścipstwo ze strony 'wiernych'.
Jak same piszecie, każdy ze swoich uczynków rozlicza się przed Bogiem.

A co do tematu wątku: masturbacja jest grzechem ciężkim, przeciw VI przykazaniu, gdyż w świetle nauki Kościoła, osiąganie przyjemności cielesnej jest święte tylko w małżeństwie w akcie współżycia.
i tu przykro mi ale się mylisz. Znam osobiście parę której ksiądz nie chciał udzielić ślubu bo nie mieli pieniędzy... Poszli po znajomości i dopiero jakby to nazwać "po kryjomu" udzielił im ślubu. Po kryjomu bo bez gości i nie przd ołtarzem tylko na zachrystii.



Elfir - 2008-08-01 09:25
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez ciapulinka (Wiadomość 8406865) co to za roznica o jakiego boga chodzi?? kazda religia ma swego boga i bez wzgledu jak go nazwiemy w kazdej religi chodzi o nagrode jaka sie obiecuje wierzacemu. Ma ogromną. Zakładając, że jestem ateistą. A na rynku religijnym funkcjonuje tysiące wyznań. Wybierając zakład Pascala - chce wierzyć w boga. Jaką mam szansę, że trafie we właściwe wyznanie (bo sensem zakładu jest przestrzeganie zasad wiary, tak jakby bog danej religii istniał)? 1: N (gdzie N to liczba wyznań jake istniały i istnieją na świecie). A jesli wybiorę źle, to niezależnie od tego jak będe "wierzyć" i tak nagrody nie dostanę.
I w tym tkwi cały błąd zakładu. Szansa na wygraną jest tak mała, że pomijalna dla ateisty. Tym samym, nie ma znaczenia dla ateisty czy się wierzy czy nie.

Odnosząc się do dalszej twojej wypowiedzi - czy ty zakładasz, że ateista idzie WYŁACZNIE drogą "ZŁA"? Że jedynym wyborem w przypadku braku boga jest demoralizacja? Czy ty potrzebujesz boga do tego by być "DOBRA"?

Niestety, nie jest prawdą, że dobry ateista trafi do nieba katolickiego - bo 3 pierwsze przykazania mojżeszowe odnoszą się bezposrednio do osoby boga - tym samym ateista nie wierzac, lamie 3 filary wiary chrzescijanskiej, judaizmu i i(posrednio) islamu.

Muszę cię przykro rozczarować. Niezależnie od tego czy bog istnieje czy nie, ogromna większosc ateistow jest gleboko humanitarna. A uzyskuje to dzieki nauce i filozofii a nie wierze i praktykom religijnym.



Elfir - 2008-08-01 09:36
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Kyoko2 (Wiadomość 8407277) Z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie akceptujesz kosciola instytucjonalnego - witaj w klubie, są nas milony... tylko że z tym sie nic nie da zrobic, chyba że pospolite ruszenie na kurię ;) ale i tak z cieplych posadek nie zrezygnuja (póki śmierc ich nie...) Ufff, wreszcie do was zaczyna docierać, to o co apeluje od wielu postów. Nie deklarujcie się jako katoliczki, tylko jako chrześcijanki.
Bo nie jesteście katoliczkami. Podobaja się wam jedynie łatwe w odbiorze, zewnętrzne fasady ceremonii katolickich, takie jak np. ślub kościelny.

A zrobić możecie - poprzez apostazję zrywacie wszelkie kontakty z kościołem katolickim. Jest to akt wyrzeczenia się przynalezności do KK. Dla mnie to akt protestu przeciwko wszystkim nadużyciom KK, jaki moze wykonać zwykły człowiek.



agusiajnw - 2008-08-01 09:49
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez Elfir (Wiadomość 8428509) Ufff, wreszcie do was zaczyna docierać, to o co apeluje od wielu postów. Nie deklarujcie się jako katoliczki, tylko jako chrześcijanki.
Bo nie jesteście katoliczkami. Podobaja się wam jedynie łatwe w odbiorze, zewnętrzne fasady ceremonii katolickich, takie jak np. ślub kościelny.

A zrobić możecie - poprzez apostazję zrywacie wszelkie kontakty z kościołem katolickim. Jest to akt wyrzeczenia się przynalezności do KK. Dla mnie to akt protestu przeciwko wszystkim nadużyciom KK, jaki moze wykonać zwykły człowiek.
"Otoz jest - katolikiem jesteś np "oficjalnie", bo taka wiare maja Twoi rodzice. Do 18-tego roku życia nie można decydować o swoim wyznaniu, więc np. jeśli czujesz się ateistą i masz 17 lat, to nadal jesteś katolikiem, ale nie chrześcijaninem. Dopiero po 18 roku życia z własnej woli możesz wypisać sięz Kościoła Katolickiego i przepisać (ewentualnie) na inną wiarę. Wiem, bo się tym interesowałem
Chrześcijanin to określenie przynależności do wspólnoty, katolik to okreslenie powiedziałbym... bardziej administracyjne."

znalazłam taką wypowiedź w jakimś forum ewangelizacyjnym czyli według tego wygląda na to że mówicie odwrotnie...



effcia82 - 2008-08-01 09:54
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Elfir - z całego serca popieram Twój apel:ehem:



Elfir - 2008-08-01 10:27
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Cytat:
Napisane przez eyo (Wiadomość 8414456) to, że Bóg chce na świeci miłości wiadomo stąd, że Bóg jest miłościa ;) W którym miejscu Bog jest miłością? Sorry, że pytam, ale po przebrnięciu całego ST jakoś tego nie zauważyłam. Jest on msciwy ("cierpieć bedą ich potomkowie do siódmego pokolenia"), zazdrosny ("Jam jest Bogiem zazdrosnym"), nie umiejącym poradzić sobie z własnymi problemami (cała sprawa przyczyn zesłania potopu czy plaga egipka - śmierć całkiem niewinnych pierworodnych dzieci).
"Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu. Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią... Złamanie za złamanie, oko za oko, ząb za ząb. W jaki sposób ktoś okaleczył bliźniego, w taki sposób będzie okaleczony... Jednakowo będziecie sądzić i przybyszów, i tubylców, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz!"
"Gdy wyostrzę miecz mój błyszczący i sąd podejmie ręka moja, wywrę zemstę na wrogach moich, i odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą; krwią upoję strzały moje, a miecz mój naje się mięsa, krwią poległych i pojmanych z nieczesanych głów wrogów." "

W NT sam Jezus do specjalnej miłości nie namawia:
""Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego" "
"Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem""
a już na pewno nie planował rozprzestrzeniania swych nauk, bo zalecał swoim uczniom : "Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.", co prawda, póżniej podobno zmieniła zdanie (ciekawe co mu sie odwidziało?), ale Jezus, jak każdy zwykły człowiek (a nie "syn bozy") był bardzo omylny jeszcze w jednej kwestii "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim"
"Zaprawdę powiadam wam, nie przeminie to pokolenie aż się to (ponowne przyjście mesjasza) wszystko stanie".
"„Zaprawdę powiadam wam, iż są niektórzy z tych, co tu stoją, którzy nie ukuszą śmierci, ażby ujrzeli, że królestwo Boże przyszło w mocy"
"Zaprawdę, powiadam wam: nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy"".
Być może w kwestii tej "bozej milosci" omylił się również?

Miłosny Bog to wymysł oświeceniowej humanistyki - w średniowieczu był nadal okrutnym, wymagającym "ojcem"

Jeżeli chcecie się wypowiadać na tematy teologiczne, to przeczytajcie coś a nie opierajcie na wytartych sloganach.

Zagadka - czyjego autorstwa są następujące słowa:
"Nie czyń bliźniemu swemu niczego, co i tobie niemiłe"
"Nie sądź bliźniego swego, abyś sam nie był sądzony"
"również niewdzięcznym czyń dobro! Bo słońce wschodzi nawet dla zbrodniarzy"

Agusiajnw - Wiem jak trudno wypowiedziec te słowa "nie jestem katoliczką" komus, kto został poddany katolickiemu praniu mózgu, poczynając od rodziców, na naukach religii w szkole skończywszy. Sama tak miałam. Pierwsze moje krytyki religijne były podszyte wyrzutami sumienia i strachem. Ale im więcej czytałam, im dłuzej poddawałam zasady Katehizmu racjonalnym przemyśleniom, tym łatwiej przychodziło mi powiedzieć "nie zgadzam się!", bog, w którego CHCIAŁABYM wierzyć, nie jest tym, ktorego przedstawia mi sie w setkach nakazow i zakazów katolickich.

Poszukiwania wiary nie są rzeczą zła, a skoro katolicyzm dopuszcza ekumenizm (zwłaszcza jednosc różnych kosciołów chrześcijańskich), znaczy się, ze jego zasady spisane w katechizmie katolickim nie są obligatoryjne do uzyskania zbawienia. Dlaczego tak obawiacie się samodzielnych poszukiwań? Krytykujecie, ale niewolniczo trzymacie się pustych określeń "jestem katoliczką".
Nie jesteście. Po prostu.
Wejdzcie kiedys na strony internetowe innych wyznań chrześcijańskich - luteranie, kalwini, zielonoświątkowcy, baptyści, itp. Może to ich zasady, są tymi których szukacie?

Pozwólcie osłabić polityczną siłę kościoła katolickiego i jego wpływ na ustalanie obowiązującego w Polsce prawa.



agusiajnw - 2008-08-01 10:56
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego"-przykazanie miłości. innymi słowy będzie to odpowiedź na Twoje pytanie czyje to słowa: "Nie czyń bliźniemu swemu niczego, co i tobie niemiłe".
Swoją drogą zauważyłam że macie jakąś misję czy coś żeby koniecznie udowodnić innym że są niewierni i gadają głupoty, a wy macie we wszystkim rację. Sorki, ale to z lekka przemądrzałością mi zalatuje. Mówcie co chcecie, ale nie narzucjacie innym swojego toku myślenia, wiara jest taką rzeczą że ile jest osób na świecie tyle różnych sposobów na wiarę i jej przestrzeganie. Każdy ma jakieś "ale" do zasad swojej wiary i zawsze tak będzie. Jakby pogrupować tych ludzi według tego w co wierzą a w co nie, to byłyby miliony różnych religii, a tylko bogowie by się w nich powtarzali...



Elfir - 2008-08-01 11:25
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  Bo "my" opieramy się na dokumentach koscioła katolickiego. Uzywamy argumentów, podajemy cytaty. Nie interpretujemy zasad kosciola katolickiego - bo w kosciele katolickim sa one sciśle i jednoznacznie określone.
Kiedy się z nimi nie zgadzamy, nie nazywamy siebie jednoczesnie "katoliczkami".

Przecież już wam proponowałam łatwy sposob sprawdzenia - pismo do Kurii z prostym pytaniem: "czy ktoś, kto nie uznaje za grzech masturbacji i seksu przedmałżeńskiego, używa środków antykoncepcyjnych i nie czuje z tego powodu wyrzutów sumienia, dopuszca aborcję po gwałcie lub w przypadku zagrożenia życia matki - może być nazwany katolikiem?"
W końcu nie musicie mi wierzyć, ale oficjalnemu przedstawicielstu KK chyba już tak.

Ten, kto odpowiada, że w Kosciele katolickim masturbacja nie jest grzechem, po prostu mówi nieprawdę.
Żadna z nas nie twierdzi, ze masturbacja jest zla, albo grzeszna w innych religiach.

Hmm, mam wrazenie, ze po prostu nie czytasz co piszemy, albo nie rozumiesz. Czy gdziekowiek któraś z nas napisała, że wasza wiara jest gorsza? Że nie macie racji ją wyznając?
Ale będe się upierać, by nie nazywać jej katolicką. Dlaczego - podałam źródła oficjalne KK.

BTW: ja się pytałam czyjego autorstwa są te słowa, a nie co one oznaczają.

Ale pomogę rozwiązać wam tę zagadkę: nie jest to Jezus.

A co do bogów, to hinduzim nie ma problemów z politeizmem. Dlaczego uwazasz, ze bog jest jednen? Albo inaczej: dlaczego uważasz, ze wszyscy wyznają tego samego boga, ale innymi sposobami?



agusiajnw - 2008-08-01 12:24
Dot.: masturbacja a katolicyzm
  przykazanie miłości przecież jest właśnie od Jezusa.
Uważam że Bóg jest jeden bo taką mam wiarę, a z tymi różnymi sposobami chodziło mi o to że skoro uważacie że nie jestem katoliczką to może powinnam stworzyć własną wiarę? I tak każdy z osobna ma tworzyć własną bo odbiega od normy?
Ja również swoje słowa oparłam cytatem z innego forum i nikt się do tego nie odwołał, a wynika z niego że jestem katoliczką a nie jestem chrześcijanką, a wy mówicie odwrotnie. Mnie też się wydawało że bycie katolikiem jest przekazane przez rodziców chrztem, a to czy będę chrześcijanką to już ode mnie zależy...
Ogólnie to mi wszystko jedno bo temat religii mnie średnio interesuje i możecie sobie mnie nazywać jak chcecie, tylko zauważyłam że ktoś podważał wypowiedź eyo narzucając jej swój tok myslenia i nie powiem żeby mi się to spodobało, tylko dlatego jeszcze zaglądam na ten wątek, żeby się dowiedzieć dlaczego. Jest tu jakaś osoba duchowna, że ma prawo mówić w iminiu Pana Boga, że jest tak a nie inaczej?



Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 382 rezultatów • 1, 2, 3
All right reserved.
© Rada Pustelnika & Zdrowie